Wpisy

P. Stolarski: Przez stan boiska ciężko było grać w piłkę

Przez boisko ciężko było grać w piłkę, rozgrywać od tyłu, bo łatwo można było stracić futbolówkę lub ona skakała tak, że wiązało się to z ryzykiem, że zaraz może pójść z tego niebezpieczna kontra – ocenił po meczu Arki Gdynia z Legią Warszawa stan murawy Paweł Stolarski. Mimo niezbyt dobrych warunków mistrz Polski wygrał na terenie rywala 2:1.

T. Socha: Jeszcze chwilę i będziemy zmagać się z dużą nerwowością

Kluczowa była ta druga bramka. Tą pierwszą, tak mi się wydaje, można było wkalkulować. Drugą straciliśmy za szybko i zbyt prosto, co podcięło nam skrzydła. Było już naprawdę ciężko. Udało nam się zdobyć gola na 1:2, ale znów zabrakło przynajmniej tej jednej bramki do remisu – powiedział po meczu z Legią Warszawa obrońca Arki Gdynia Tadeusz Socha.

Ekstraklasa. Kibice nie chcą już dłużej Smółki w Gdyni, Marciniak broni szkoleniowca

Dziewiąte ligowe spotkanie z rzędu bez wygranej zanotowała Arka Gdynia. Kibice mieli prawo być niezadowoleni po kolejnym braku zwycięstwa. Swoje zdenerwowanie skierowali w stronę trenera Zbigniewa Smółki. Piłkarze otrzymali od fanów wsparcie. – Ja jako zawodnik, który dostaje od trenera szansę i gra wszystkie mecze od deski do deski, jestem ostatnią osobą, która może narzekać na kogoś, kto daje mi chleb i wystawia mnie na boisku, bo summa summarum to ja i moi koledzy gramy na boisku – powiedział obrońca ekipy z Trójmiasta Adam Marciniak.

Ekstraklasa. Górnik grał, Piast strzelał

Górnik zapłacił za niewykorzystane sytuacje bramkowe. W spotkaniu otwierającym 25. kolejkę Lotto Ekstraklasy zabrzanie ulegli na własnym terenie Piastowi Gliwice 0:2. Dla ekipy Waldemara Fornalika była to już czwarta ligowa wygrana z rzędu.

[KOMENTARZ] Ekstraklasa. Arko, kiedy obudzisz się z zimowego snu?

Jeden z najwybitniejszych polskich trenerów Kazimierz Górski zasłynął kilkoma powiedzeniami, które na stałe wpisały się do piłkarskiego słownika. Wśród nich jest zdanie, że w futbolu chodzi o to, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika. Z tym problemem boryka się ostatnio Arka Gdynia. Bo choć zawodnicy Zbigniewa Smółki trafiają do siatki, to nie punktują. Na wiosnę jako jedyna drużyna jeszcze nie wygrali.

L. Zarandia: Indywidualne dobre występy nic nie znaczą, skoro drużyna przegrywa

Indywidualnie miałem dobre momenty, ale to nic nie znaczy, kiedy zespół przegrywa. W lidze najważniejsza jest tabela. Lech wygrał 1:0 i to się liczy. Nie ma znaczenia, czy zrobiłeś dobrą akcję. Kibice też patrzą na tabelę. Teraz najważniejsze są punkty, a nie dryblingi i uderzenia – powiedział po meczu z Kolejorzem pomocnik Arki Gdynia Luka Zarandia.