fot. PAP/Adam Warżawa

Ekstraklasa. Trwa czarna seria w Gdyni, dziewięć meczów bez zwycięstwa

Arka Gdynia po raz kolejny nie potrafiła wygrać ligowego spotkania. Licznik meczów bez zwycięstwa wskazuje już dziewięć. Tym razem podopieczni Zbigniewa Smółki ulegli u siebie Legii Warszawa 1:2.


Osiem meczów bez zwycięstwa, a na próbę przełamania starcie z mistrzem kraju i obecnym wiceliderem – przed podopiecznymi Zbigniewa Smółki stało dzisiaj zadanie z kategorii tych niemożliwych.

I faktycznie, Arkowcy od początku musieli grać czujnie, bo to goście kontrolowali przebieg gry i dłużej utrzymywali się przy piłce. Wojskowi zbudowali dwie akcje. Próby Michała Kucharczyka i Sandro Kulenovicia skutecznie obronił Pavels Steinbors. W 13. minucie zadanie gospodarzy wydawało się jeszcze trudniejsze, bo o trzy punkty musieli walczyć bez swojego podstawowego prawego obrońcy i strzelca trzech goli w ostatnich czterech meczach Damiana Zbozienia. Nabawił się on bowiem kontuzji, która wykluczyła go z rywalizacji.

Kolejne minuty nie napawały optymizmem. Zniszczona murawa przeszkadzała zawodnikom w grze, choć wydawało się, że poza dobrymi warunkami brakuje także umiejętności albo pomysłu. Gdynianie w ofensywie pokazali się dopiero około 40. minuty, kiedy fatalnie przestrzelił Marko Vejinović, a następnie nieco bardziej precyzyjnie, choć w dalszym ciągu niecelnie Christian Maghoma. Goście mogli zdobyć gola po rajdzie Cafu. Pomocnik urwał się Maciejowi Jankowskiemu i kilka metrów przed bramką dogrywał do Sandro Kulenovicia. Futbolówka nie dotarła jednak pod jego nogi, bo podanie przeciął Luka Marić.

Po zmianie stron miejscowi zdecydowali się na nieco odważniejszą grę. Szybko nacięli się jednak na kontrę. Niezbyt dobrze wykonany rzut wolny sprawił, że przed szansą stanął Michał Kucharczyk. Skrzydłowy Legii miał sporo miejsca przed „szesnastką”, ale uderzył ponad bramką. Przykład ze swojego klubowego kolegi wziął Dominik Nagy, który chwilę później z równie dogodnej pozycji przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Wojskowi mieli mnóstwo szczęścia w 58. minucie. Centrę Michała Janoty na długi słupek próbował dograć Michael Olczyk. Piłka odbiła się od Adama Hlouska i zmierzała w stronę bramki, ale refleksem wykazał się Radosław Majecki.

Przyjezdni szybko wyprowadzili kontratak, który dał im upragnionego gola. Pavels Steinbors nie zdołał bowiem obronić uderzenia z dystansu Carlitosa. Zaledwie pięć minut później swoją okazję wykorzystał Sandro Kulenović. Wydawało się, że Chorwat zgubił piłkę w „szesnastce” gdynian. Wślizg jednego z defensorów sprawił jednak, że młody napastnik znalazł się w sytuacji sam na sam ze Pavelsem Steinborsem i nie pozostawił Łotyszowi żadnych złudzeń, posyłając precyzyjne uderzenie w dalszy dolny róg.

Mecz zrobił się atrakcyjny dla oka. Akcja goniła akcję. Bliski szczęścia był Aleksandar Kolew. Strzał Bułgara na rzut rożny sparował Radosław Majecki. Chwilę później cel osiągnął Maciej Jankowski. Snajper Arki wykorzystał dogranie Michała Janoty i celną „główką” zdobył kontaktowego gola. Maciej Jankowski mógł doprowadzić do wyrównania. W 83. minucie nie trafił jednak z siedmiu metrów nawet w światło bramki.

Legia pozostaje wiceliderem Ekstraklasy. Przynajmniej do poniedziałku zmniejszyła swoją stratę do Lechii Gdańsk do jednego punktu. Wojskowi w następnej kolejce zmierzą się przy Łazienkowskiej 3 ze Śląskiem Wrocław. Gdynianie plasują się na dwunastym miejscu, a ich przewaga nad strefą spadkową to już tylko dwa oczka. O kolejną zdobycz będzie ciężko, bo Arka wybiera się na wyjazdowy mecz z Zagłębiem Lubin.

***

Arka Gdynia – Legia Warszawa 1:2 (0:0)
Maciej Jankowski 67’  – Carlitos 59’ Sandro Kulenović 64’

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień (14’ Tadeusz Socha), Christian Maghoma, Luka Marić, Adam Marciniak – Marko Vejinović, Adam Deja – Maciej Jankowski, Michał Janota, Michael Olczyk (69’ Luka Zarandia) – Aleksandar Kolew (73’ Rafał Siemaszko)

Legia: Radosław Majecki – Paweł Stolarski, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Adam Hlousek – Cafu, Andre Martins (75’ Inaki Astiz) – Michał Kucharczyk, Dominik Nagy (80’ Iuri Medeiros), Carlitos (69’ Salvador Agra) – Sandro Kulenović

Żółte kartki: Tadeusz Socha (Arka) Andre Martins, Cafu, Inaki Astiz (Legia)

Sport.RIRM

drukuj