fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Górnik grał, Piast strzelał

Górnik zapłacił za niewykorzystane sytuacje bramkowe. W spotkaniu otwierającym 25. kolejkę Lotto Ekstraklasy zabrzanie ulegli na własnym terenie Piastowi Gliwice 0:2. Dla ekipy Waldemara Fornalika była to już czwarta ligowa wygrana z rzędu.


Mecz w Zabrzu mógł znakomicie rozpocząć się dla miejscowych. W 3. minucie sytuacji sam na sam z Frantiskiem Plachem nie wykorzystał jednak Jesus Jimenez, który trafił jedynie w słupek. Kwadrans później precyzji i zimnej krwi w polu karnym rywali zabrakło również Igorowi Angulo. Hiszpański snajper z bliskiej odległości uderzył wprost w bramkarza gliwiczan.

W dalszej fazie spotkania tempo gry nieco zmalało. To uśpiło czujność dobrze spisujących się do 36. minuty piłkarzy Górnika. Wówczas gliwiczanie niespodziewanie wyszli na prowadzenie, a w roli głównej wystąpił Mikkel Kirkeskov. Lewy obrońca świetnie przymierzył z rzutu wolnego i pokonał źle interweniującego Martina Chudy’ego.

Odpowiedź ze strony gospodarzy mogła być natychmiastowa, ale futbolówka po strzale Giannisa Mystakidisa z dziesięciu metrów przeleciała tuż obok bramki. Frantisek Plach mógł mówić o sporym szczęściu, bo w tej sytuacji nawet nie drgnął. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Po zmianie stron podopieczni Marcina Brosza nadal sprawiali wrażenie lepszego zespołu, tyle tylko, że nic z tego konkretnego nie wynikało. Boiskowa bezradność miejscowych udzieliła się Michałowi Kojowi, który w 58. minucie – po dość kontrowersyjnym faulu na Martinie Konczkowskim – otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry.

Mająca jednego zawodnika więcej ekipa Waldemara Fornalika wcale jednak nie kwapiła się, aby poszukać drugiego gola, mogącego definitywnie rozstrzygnąć losy spotkania. Mimo to w 86. minucie udało się jej zadać decydujący cios. Wówczas Tom Hateley uderzył w rękę Jesusa Jimeneza, a sędzia – po skorzystaniu z systemu VAR – wskazał na wapno. Wynika na 2:0 dla gości ustalił pewnym strzałem z rzutu karnego Aleksandar Sedlar.

Piast, dzięki czwartej ligowej wygranej z rzędu, wskoczył już na trzecie miejsce w tabeli. Górnik, który jest jednym z większych rozczarowań w bieżącym sezonie Lotto Ekstraklasy, plasuje się dopiero na trzynastej pozycji, z punktem przewagi nad strefą spadkową.

***

Górnik Zabrze Piast Gliwice 0:2 (0:1)
Mikkel Kirkeskov 36’ Aleksandar Sedlar 86’(k.)

Górnik: Martin Chudy – Boris Sekulić, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz (17’ Dani Suarez), Michał Koj – Giannis Mystakidis (62’ Adrian Gryszkiewicz), Walerian Gwilia, Mateusz Matras (76’ Ishmael Baidoo), Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez – Igor Angulo

Piast: Frantisek Plach – Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Tom Hateley, Patryk Dziczek – Martin Konczkowski (90’ Patryk Sokołowski), Joel Valencia (82’ Gerard Badia), Jorge Felix – Piotr Parzyszek (74’ Michal Papadopulos)

Żółte kartki: Michał Koj, Jesus Jimenez, Ishmael Baidoo (Górnik) oraz Tom Hateley, Jorge Felix (Piast)

Czerwona kartka: Michał Koj 58’ (Górnik)

Sport.RIRM

drukuj