Wpisy

[TYLKO U NAS] Dr I. Maj: Słyszymy o deportacjach i obozach filtracyjnych. Codziennie docierają do nas informacje o mordowaniu dzieci na Ukrainie, o gwałtach. Mamy również do czynienia z tymi historiami bezpośrednio, goszcząc Ukraińców

Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu wraz z rzecznikiem Praw Dziecka podjęło inicjatywę skierowaną do ministra edukacji i nauki, prof. Przemysława Czarnka, by podstawę programową w szkołach ubogacić o treści dotyczące strasznej historii polskich dzieci – mówił dr Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu,  w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Dr I. Maj: Ukraińskie dzieci spotyka los dzieci polskich z czasów II wojny światowej

Liczba 200 tys. ukraińskich dzieci pokrywa się z liczbą 200 tys. polskich dzieci, które zostały uprowadzone i przekazane do niemieckich rodzin ze sfałszowanymi metrykami. Zgodnie z Generalnym Planem Wschodnim polskie dzieci miały być przeznaczone do adopcji, a w przyszłości miały stanowić trzon armii niemieckiej. Podobne losy spotykają teraz dzieci ukraińskie. Wojna na Ukrainie niesie takie same skutki, jak poprzednie wojny światowe – powiedział dr Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Dr I. Maj o rosyjskich zbrodniach na Ukrainie: Powracają upiory z przeszłości, bo równo 80 lat temu powstał niemiecki obóz koncentracyjny dla polskich dzieci w Łodzi. Nie spodziewaliśmy się, że w XXI wieku będziemy mieli do czynienia z tak potwornym złem

Można powiedzieć, że powracają upiory z przeszłości, bo równo 80 lat temu powstał niemiecki obóz koncentracyjny dla polskich dzieci w Łodzi. To było straszne miejsce, piekło na ziemi (…). Jeszcze kilka tygodni temu nie spodziewalibyśmy się, że Ukrainę spotka tak tragiczny los, iż tuż przy naszej granicy będą cierpiały dzieci (…). Okazuje się, że dzieci są mordowane i gwałcone. To straszne obrazy, które docierają zarówno do nas, jak i byłych więźniów obozu, który funkcjonował tyle dekad temu w Łodzi. Nie spodziewaliśmy się, że w XXI wieku będziemy mieli do czynienia z tak potwornym złem – powiedział dr Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Dr I. Maj o komendancie niemieckiego obozu koncentracyjnego dla polskich dzieci w Łodzi: Okazuje się, że ten człowiek dożył spokojnej starości. Zmarł w wieku 81 lat i nigdy nie odpowiedział za zbrodnie, które popełnił wobec polskich dzieci

Ten obóz był nastawiony na to, aby zabijać polskie dzieci. Nie było komór gazowych, ponieważ nie były one tam potrzebne. Dzieci były głodzone. Ponadto znęcano się nad nimi fizycznie i psychicznie. Były próby ucieczki, które kończyły się śmiercią dzieci – powiedział dr Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, na antenie Radia Maryja podczas piątkowej audycji „Aktualności dnia”.

[TYLKO U NAS] Dr I. Maj: Niemieckim narzędziem do unicestwiania polskich dzieci w łódzkim obozie koncentracyjnym było głodzenie

Rzeczywistość polskich dzieci z czasu okupacji była okrutna. Sama wojna jest niesamowitym okrucieństwem, ale to, co przeszły dzieci w Polsce, przekracza wszelką wyobraźnię. Obóz koncentracyjny dla polskich dzieci w Łodzi rzeczywiście istniał i funkcjonował. Przez 25 miesięcy Niemcy więzili tam polskie dzieci, żeby je zabijać. Warto mówić konkretnie i jasno. To nie był obóz pracy, bo jaką pracę może wykonywać dziecko, które ma 2 lata czy kilka miesięcy? – powiedział dr Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu w Łodzi, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] Dr I. Maj: Do dziś pokutuje polityka zafałszowywania prawdy o obozie koncentracyjnym dla dzieci w Łodzi. Jeden z ocalałych powiedział, że te dzieci nauczyły się płakać bez łez

Obóz koncentracyjny dla dzieci w Łodzi był przez wiele lat utożsamiany z poprawczakiem. Ocalali wstydzili mówić się o tym miejscu dlatego, że kiedy o nim wspominali, byli napiętnowani. To była celowa polityka zafałszowywania historii, która pokutuje do dziś – powiedział dr Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu w Łodzi, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.