
Rośnie tegoroczny deficyt budżetowy
Deficyt budżetu państwa po listopadzie wyniósł 141 mld 800 mln złotych. To 59 proc. kwoty zaplanowanej w budżecie po nowelizacji. W stosunku do października deficyt zwiększył się o 12 mld złotych.

Deficyt budżetu państwa po listopadzie wyniósł 141 mld 800 mln złotych. To 59 proc. kwoty zaplanowanej w budżecie po nowelizacji. W stosunku do października deficyt zwiększył się o 12 mld złotych.

Sejm debatował w środę nad nowelizacją budżetu na ten rok. Czeka nas rekordowy wzrost deficytu.

Władze Francji poprosiły Komisję Europejską o przedłużenie terminu przedstawienia planu zmniejszenia deficytu budżetowego – podał dziennik „Le Figaro” w sobotę wieczorem. Plan ten miał być przesłany Komisji Europejskiej do 20 września.

Deficyt, jaki rząd zaplanował na przyszły ro będzie historycznie wysoki. Wyniesie 289 mld złotych – to na granicy konstytucyjnego progu ostrożnościowego. Pierwszy w pełni autorski budżet rządzącej koalicji nie przewiduje środków na szereg obietnic, m.in. podwyższenie kwoty wolnej od podatku.

Rośnie deficyt w budżecie. W lipcu wyniósł 82,8 mld złotych. Oznacza to tyle, że po siedmiu miesiącach zrealizowano 45 procent planu budżetowego.

Minister finansów, Andrzej Domański, przekazał, że po trzech miesiącach tego roku deficyt budżetu wyniósł 24 mld zł, czyli 13 procent planu na cały rok. Dochody po marcu są na poziomie 146 mld zł, a wydatki na poziomie 170 mld złotych.

Sejm pracuje nad ustawą okołobudżetową na 2024 rok. Projekt, choć przewiduje kilka wyborczych postulatów, jest zaprzeczeniem tego, co jeszcze w opozycji deklarowali politycy obecnego rządu. Przyszłoroczny budżet zakłada bowiem większy deficyt i nie ma w nim dodatkowych środków na onkologię. Koalicja pod kierownictwem Donalda Tuska znalazła jednak trzy miliardy złotych na telewizję publiczną.

Zgadzam się z oceną, którą w czwartek sformułowała minister finansów, Magdalena Rzeczkowska, że jest to możliwie najlepszy budżet na trudne czasy (…). 68 miliardów złotych deficytu nie jest czymś, co powinno być powodem do euforii, jednak obecne czasy są niewątpliwie trudne i dynamiczne. Warto zauważyć, iż planowany deficyt bierze się z różnicy ponad 672 miliardów złotych wydatków i 604 miliardów złotych przychodów. Nigdy nie byliśmy tak wysoko, gdy mówimy o przychodach – powiedział prof. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu Białostockiego, członek Rady Polityki Pieniężnej, „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
