Wpisy

Rząd przyjął projekt budżetu państwa na 2026 rok – wydatki zaplanowano na 918,9 mld zł, dochody na 647,2 mld zł, a deficyt na maksymalnie 271,7 mld złotych

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budżetowej na 2026 r., przedłożony przez ministra finansów i gospodarki – podała w piątek kancelaria premiera. W projekcie wydatki zaplanowano na 918,9 mld zł, dochody na 647,2 mld zł, a deficyt na maksymalnie 271,7 mld złotych.

Prof. H. Wnorowski o stanie polskich finansów: Sytuacja jest bardzo poważna i trzeba o tym mówić. Zbyt duża liczba Polaków, polityków, posłów, jest przekonana, że stać nas na wszystko. Tymczasem my w szybkim tempie zbliżamy się do ściany

Dochody zostały zaplanowane na 632 miliardy złotych, wydatki na 921 miliardów złotych, a deficyt 289 miliardów złotych. Jest to historyczny wynik, Polska nigdy nie miała takiego deficytu. Wszyscy ekonomiści i dziennikarze do tej pory dosyć łagodnie obchodzili się z tą kwestią, mimo że te cyfry są przerażające (…). Sytuacja jest bardzo poważna i trzeba o tym mówić. Zbyt duża liczba Polaków, polityków, posłów, jest przekonana, że stać nas na wszystko, natomiast my w szybkim tempie zbliżamy się do ściany. Po sierpniu mamy już 172 miliardy złotych i wszystko wskazuje na to, że kwota 289 miliardów złotych będzie zrealizowana. Oczywiście to wszystko zależy od strategii rządu. Być może uzna on, iż korzystniejsza będzie nowelizacja budżetu i zwiększenie deficytu w roku, który odchodzi, by mieć lepsze otwarcie na rok przyszły – mówił prof. Henryk Wnorowski, ekonomista, członek Rady Polityki Pieniężnej, w programie „Rozmowy niedokończone” emitowanym w TV Trwam.

Prof. M. Andrzejewski: Pieniądze z KPO nie napłynęły tak, jak to było obiecywane i tak, jak to było potrzebne, i tak, jak to było należne polskiej gospodarce

Niestety pieniądze z KPO nie napłynęły tak, jak to było obiecywane i tak, jak to było potrzebne, i tak, jak to było należne polskiej gospodarce, bo te pieniądze – ponad 250 miliardów złotych z KPO – już dawno powinny być nie na kontach rządowych, tylko na kontach naszych przedsiębiorców i z tych pieniędzy powinny napływać pieniądze do budżetu państwa w postaci podatku VAT, w postaci podatku CIT. Więc mam ogromne pretensje do Unii Europejskiej, która mimo zmiany rządu na rząd i premiera, który jej się bardziej podoba, w ogóle nie zmieniła swojego zachowania wobec Polaków, polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorców – mówił w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Mariusz Andrzejewski, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Pos. Z. Kuźmiuk: Stan finansów publicznych jest w złym stanie. Od momentu objęcia władzy przez „Koalicję 13 grudnia” jesteśmy najszybciej zadłużającym się państwem pośród 27 krajów Unii Europejskiej

Stan finansów publicznych jest w złym stanie, żeby nie powiedzieć mocniej, dramatycznym. Od momentu objęcia władzy przez „Koalicję 13 grudnia” jesteśmy najszybciej zadłużającym się państwem pośród 27 krajów Unii Europejskiej. W 2024 roku deficyt budżetu państwa zamknął się astronomiczną kwotą 211 miliardów złotych. Poza budżetem były także zaciągane zobowiązania. W związku z tym dług publiczny liczony metodą unijną wzrósł aż o 320 miliardów złotych, czyli rósł w tempie 900 milionów złotych dziennie. W pierwszej połowie tego roku rósł już w tempie miliard złotych dziennie, a więc kula śniegowa długu publicznego przyśpiesza – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Gigantyczny deficyt w budżecie

Budżet państwa zanotował gigantyczny deficyt. Ministerstwo Finansów przedstawiło szacunkowe dane za pierwszy kwartał. Wydatki są wyższe, a dochody niższe niż roku temu. Padają pytania o przyszłość służby zdrowia – zwłaszcza, że rząd chce obniżyć składkę zdrowotną dla wybranej grupy przedsiębiorców.

Dr Z. Kuźmiuk: Mamy do czynienia z politycznym przyzwoleniem na omijanie budżetu. Wpływy z podatku VAT są wyraźnie mniejsze, niż powinny być. Minister finansów chwali się, że one są dość wysokie, tylko zapomniał napisać, iż około 12 mld zł przerzucił z grudnia 2024 roku na styczeń tego roku

Mamy do czynienia z politycznym przyzwoleniem na omijanie budżetu, czyli prywatyzacją podatków (…). Podatki są niższe od przewidywanych, więc mówiąc szczerze, jeżeli tendencja miałaby się utrzymać, to wszystko wskazuje na to, że dochodów budżetowych w tym roku nie wykonamy. To będzie oznaczało jeszcze większą dziurę budżetową niż ta zapowiadana. Niestety to nie wróży dobrze na przyszłość (…). Jeżeli popatrzymy na wpływy dochodowe i upływ czasu, to wyraźnie widać, że start jest słaby, iż załamały się wpływy podatkowe (…). Nie ulega wątpliwości, że wpływy z podatku VAT są wyraźnie mniejsze, niż powinny być. Minister finansów chwali się, że one są dość wysokie, tylko zapomniał napisać, iż około 12 mld zł przerzucił z grudnia ubiegłego roku na styczeń tego roku. Chciał pokazać na papierze, że lepiej realizuje dochody budżetowe – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr A. Bartoszewicz o deficycie budżetowym na 2025 rok: To jest działanie na szkodę państwa i na szkodę obywateli. Na taki deficyt nigdy nie powinniśmy się zgadzać

Brakuje słów, żeby określić to, na co się zdecydowali parlamentarzyści uchwalając budżet państwa i rząd przedstawiając takie rozwiązanie. To jest działanie na szkodę państwa i na szkodę obywateli. Na taki deficyt nigdy nie powinniśmy się zgadzać. Nigdy nie powinniśmy wyrazić zgody ani prezydent w ogóle nie powinien podpisywać tego aktu prawnego – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.