
Ceny w sklepach wciąż rosną
Pomimo spadku inflacji, ceny w sklepach ciągle rosną. Domowe budżety ucierpią także z powodu zlikwidowania przez rządzących tarcz ochronnych na energię i ciepło.

Pomimo spadku inflacji, ceny w sklepach ciągle rosną. Domowe budżety ucierpią także z powodu zlikwidowania przez rządzących tarcz ochronnych na energię i ciepło.

Prezydent ma kilkanaście dni na decyzję w sprawie tzw. ustawy wiatrakowej – poinformował jego rzecznik, dr Rafał Leśkiewicz. Rządzący wzywają do podpisu. Ustawa, choć zamrozi ceny prądu, przybliży też turbiny wiatrowe do domów.

Jesteśmy w tej chwili w takiej sytuacji, że rzeczywiście ceny w Polsce systematycznie rosną. Patrzymy na żywność, ceny rosną. Patrzymy na usługi, ceny rosną. Patrzymy na energię czy paliwo, co do zasady – ceny rosną, a więc wzrastają koszty. (…) Drożyzna jest, ale jeżeli będziemy świadomie dokonywali wyborów, to możemy sobie świadomie i rozsądnie bardzo mocno pomóc – mówił Sławomir Horbaczewski, ekonomista mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Dodał również, aby być ostrożnym wobec opinii na temat danych produktów, ponieważ niektórzy mogą celowo manipulować informacjami.

To przyklejanie łatek na problem, który istnieje i próba leczenia objawów, natomiast nie przyczyn. Energia drożeje i będzie drożała ze względów decyzji politycznych podejmowanych w Unii Europejskiej. One mają postać Zielonego Ładu (…). Wszyscy są świadomi, że czeka nas wprowadzenie kolejnego podatku ekologicznego, tzw. ETS2, który dotknie już wszystkich. Gdyby podatku ekologicznego nie było, to byśmy mieli cenę rzędu 350-400 zł za megawatogodzinę – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Władysław Mielczarski, ekspert ds. energetyki.

Niestety nadal utrzymuje się wysoka inflacja. W marcu wyniosła 4,9 procent. Ciągle dużo płacimy za energię i żywność.

Europoseł Daniel Obajtek powiedział, że trzeba zreformować unijny system handlu emisjami, aby ratować przemysł i obniżyć ceny energii. Polityk mówił o tym podczas debaty w Parlamencie Europejskim dotyczącej działań mających obniżyć koszty energii i przyciągać inwestycje.

Według prognoz banku centralnego w tym roku inflacja nie będzie monotonicznie spadać w kierunku celu inflacyjnego, średniorocznie będzie wyższa niż w roku 2024 – poinformował w czwartek prezes NBP, prof. Adam Glapiński.

Przedsiębiorcy z niepokojem patrzą w przyszłość, obawiając się rosnących cen, w tym kosztów energii elektrycznej. Właściciele firm nie zostali objęci przez rząd mrożeniem cen prądu, jak ma to miejsce w przypadku gospodarstw domowych i samorządów. Pomoc, którą zapowiedziano, ma jednak charakter tymczasowy.

Rosnące ceny energii doprowadzą do wzrostu cen wielu produktów i usług. Szczególnie niepokoją rosnące ceny żywności oraz opłaty za ogrzewanie czy wodę.

Przedsiębiorcy zostali bez rządowego wsparcia. Uchwalone przez Sejm przepisy dotyczące mrożenia cen energii na przyszły roku dotyczą gospodarstw domowych i samorządów. Zamrożone ceny nie będą też obowiązywały przez cały rok.

Do września przyszłego roku gospodarstwa domowe nie zapłacą więcej za prąd. Osłonę tracą przedsiębiorcy, a impuls inflacyjny możemy odczuć pośrednio w rosnących kosztach produktów i usług. Jego ograniczenie może być dodatkowym argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej, by w marcu rozpocząć dyskusję o obniżce stóp procentowych.

Rząd przyjął projekt ustawy przewidujący utrzymanie do końca września przyszłego roku ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na poziomie 500 zł za MWh. W 2025 roku zawieszony zostanie także pobór tzw. opłaty mocowej. Na te rozwiązania rząd przeznaczy ok. 5,4 mld zł – poinformowano w komunikacie KPRM.
