
Hakerzy atakują Rosję i Białoruś
Hakerzy nie godzą się na militarną agresję Władimira Putina. Poprzez swoje działania w sieci próbują zdestabilizować Rosję i Białoruś.

Hakerzy nie godzą się na militarną agresję Władimira Putina. Poprzez swoje działania w sieci próbują zdestabilizować Rosję i Białoruś.

Premier Japonii, Fumio Kishida, oświadczył dziś, że jego rząd rozważa nałożenie sankcji na Białoruś, gdyż wspiera ona agresję Rosji na Ukrainę. Sankcje mają być skierowane przeciwko głównym urzędnikom w Mińsku – przekazał szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Yoshimasa Hayashi.

Izba Gospodarczo Handlowa Rynku Spożywczego apeluje o zerwanie stosunków biznesowych z podmiotami gospodarczymi zarejestrowanymi na terytorium Rosji i Białorusi. Zwraca uwagę, by nie kupować produktów wytworzonych w tych krajach. W ten sposób możemy osłabić agresora, który bestialsko zaatakował Ukrainę, a obecnie prowadzi działania wojenne wobec ludności cywilnej.

Świat pociągnie Rosję i Białoruś do odpowiedzialności za ich działania wobec Ukrainy – zapowiedzieli szefowie państw i rządów państw NATO w oświadczeniu opublikowanym po spotkaniu, które odbyło się w piątek.

Nie byłoby agresywnego najazdu na Ukrainę, gdyby Białoruś była przeciągnięta, pozyskana na stronę europejską. Dyplomacja unijna przespała lub nie chciała widzieć, że przyszłość i bezpieczeństwo Europy zależy od przyszłości Białorusi. To jest kluczowe państwo, jeśli chodzi o zapewnianie bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Wiedział o tym Władimir Putin, dlatego robił wszystko, żeby uzależnić Białoruś od Rosji. Tak się stało, ponieważ Europa w pewnym sensie odepchnęła Białoruś i pozostawiła Alaksandra Łukaszenkę, który grał między Zachodem a Wschodem. W jakiś sposób można było pozyskać Białoruś na swoją stronę, nie pozostawiając mu otwartych drzwi tylko na Wschód – mówił dr Bogusław Rogalski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, ekspert ds. międzynarodowych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polska musi twardo bronić granicy, teraz jest to jeszcze bardziej oczywiste – napisał rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Skomentował w ten sposób agresję Rosji na Ukrainę i dane o migracji z granicy z białorusko-polskiej.

Do końca czerwca 2022 roku wydłużony zostanie zakaz przebywania przy granicy z Białorusią – tak wynika z projektu rozporządzenia MSWiA. Zakaz początkowo wprowadzono na trzy miesiące i miał obowiązywać do 1 marca 2022 roku. „Znowu pojawiły się agresywne działania ze strony migrantów wspierane przez służby białoruskie. Nie możemy patrzeć na to w oderwaniu od tego, co obecnie dzieje się na Ukrainie. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że na Białorusi stacjonują siły rosyjskie” – powiedział wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Zakaz przebywania przy granicy z Białorusią, który obowiązuje od 1 grudnia ub. roku, zostanie przedłużony do 30 czerwca – wynika z projektu rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowanego w środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

Zdjęcia satelitarne opublikowane przez amerykańską firmę Maxar Technologies przedstawiają rozmieszczenie ponad 100 pojazdów wojskowych oraz kilkudziesięciu namiotów wojskowych na południu Białorusi – poinformowała agencja Reutera.

W najbliższą niedzielę na Białorusi odbędzie się referendum w sprawie zmiany konstytucji. Od dziś trwa głosowanie przedterminowe. Demokratyczna opozycja określiła propozycję Alaksandra Łukaszenki jako farsę.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zniosło obowiązujące do początków pandemii ograniczenia w ruchu granicznym na granicy z Ukrainą oraz w lotniczych przejściach granicznych. Restrykcje zostały utrzymane w przypadku przyjazdu lub przylotu z Rosji i z Białorusi – poinformowała w poniedziałek Straż Graniczna.

Na Białorusi już od dziesięciu dni trwają ćwiczenia wojskowe z udziałem rosyjskiej armii. Dziś przyglądać im się będą Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka.
