
Konflikt o Górski Karabach
Konflikt na Kaukazie Południowym zaognia się. W miniony weekend walki przybrały na sile. Wojska ormiańskie i azerbejdżańskie oskarżają się wzajemnie o rozpoczęcie ataków.

Konflikt na Kaukazie Południowym zaognia się. W miniony weekend walki przybrały na sile. Wojska ormiańskie i azerbejdżańskie oskarżają się wzajemnie o rozpoczęcie ataków.

Armenia oświadczyła w piątek, że jest gotowa do współpracy z grupą mediacyjną, której współprzewodniczą USA, Rosja i Francja, w celu ustanowienia zawieszenia broni w Górskim Karabachu, gdzie od 27 września trwają starcia wojsk Azerbejdżanu z separatystami wspieranymi przez Erywań.

Ministerstwo Obrony Górskiego Karabachu, separatystycznej ormiańskiej enklawy w Azerbejdżanie, poinformowało, że o 54 (do 158), wzrosła liczba jego żołnierzy, którzy zginęli w trwających od 27 września walkach z wojskiem azerbejdżańskim.

Premier Armenii oskarżył w czwartek Turcję o „ponowne kroczenie ścieżką ludobójstwa”. Nikol Paszynian w wywiadzie dla 'Le Figaro” podtrzymał swoje stanowisko, że wojsko tureckie przewodzi bezpośredniej ofensywie jednostek azerskich przeciwko armeńskim siłom etnicznym wokół Górskiego Karabachu.

Władze Armenii poinformowały, że odwołują na konsultacje swojego ambasadora w Tel Awiwie w związku z domniemaną sprzedażą broni Azerbejdżanowi przez Izrael.

Dzisiejszej nocy znów trwały walki między Armenią a Azerbejdżanem o Górski Karabach. W wyniku sprzecznych informacji nieznana jest dokładna liczba zabitych żołnierzy i cywilów.

Ambasador Armenii w Rosji Wardan Toganjan oświadczył, że Turcja wysłała ok. 4 tys. bojowników z północnej Syrii do Azerbejdżanu w związku z walkami o Górski Karabach. Władze w Baku temu zaprzeczyły.

Mamy do czynienia z kolejną eskalacją, która wynika z faktu, że Azerbejdżan w ostatnich latach zwiększył swój potencjał militarny w związku z tym, iż jest krajem zarabiającym na ropie i gazie, więc dysponuje środkami finansowymi na zakup nowoczesnej broni. Azerbejdżan ma mocne wsparcie ze strony Turcji, dlatego uznał, że jest w stanie rozstrzygnąć ten konflikt militarnie i od wczoraj podjął taką próbę – powiedział Witold Repetowicz, ekspert do spraw międzynarodowych, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Dziś rano kontynuowane były walki między siłami Armenii i Azerbejdżanu o separatystyczny region Górskiego Karabachu. Obie strony konfliktu poinformowały, że rozmieszczają ciężką artylerię – pisze agencja Reutera.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone podejmą starania aby zakończyć walki między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach.

Armenia wprowadziła stan wojenny w związku z konfliktem w regionie Górskiego Karabachu. Kraje całego świata wzywają do zaprzestania przemocy i rozpoczęcia dialogu.

Ambasada Polski w Armenii prosi Polaków przebywającym w tym kraju o szczególną ostrożność w związku z ogłoszeniem stanu wojennego na terenie republiki.
