fot. PAP/EPA

Nasila się konflikt w regionie Górskiego Karabachu

Armenia wprowadziła stan wojenny w związku z konfliktem w regionie Górskiego Karabachu. Kraje całego świata wzywają do zaprzestania przemocy i rozpoczęcia dialogu.

Górski Karabach jest enklawą nieuznawaną przez świat. W większości zamieszkują ją Ormianie i mimo ogłoszenia secesji, formalnie nadal jest częścią Azerbejdżanu. Pierwszy spór o te tereny wybuchł 32 lata temu. Sześcioletnia wojna pochłonęła ok. 30 tys. ofiar. Starcia nasiliły się ponownie w ostatnich miesiącach. W niedzielę rano władze Armenii poinformowały o ataku ze strony sąsiedniego Azerbejdżanu.

– Wczesnym rankiem, około godziny 7.00, siły azerbejdżańskie rozpoczęły agresję na dużą skalę, w tym ataki rakietowe na linii kontaktu z naszą stroną Górskiego Karabachu. Ich celem jest ludność cywilna i infrastruktura cywilna, w tym stolica Stepanakert. Pojawiły się tam już doniesienia o stratach i ofiarach wśród ludności cywilnej – powiedziała Anna Naghdalyan, rzecznik ministra spraw zagranicznych Armenii.

Z kolei ministerstwo obrony Azerbejdżanu podało, że działania prowadzone były na ziemi niczyjej, która oddziela siły Armenii od wojsk azerbejdżańskich. Armenia nie pozostała jednak bez odpowiedzi. Siły wspierane przez separatystów zestrzeliły dwa śmigłowce i trzy drony należące do wojsk Azerbejdżanu. Przed południem stan wojenny ogłosił najpierw region Górskiego Karabachu, a potem cała Armenia.

„Decyzją rządu Armenii w republice wprowadzany jest stan wojenny i powszechna mobilizacja. Decyzja wchodzi w życie w chwili publikacji” – wskazał Nikol Paszynian, premier Armenii.

Eskalacją konfliktu zaniepokojone są kraje Europy. Szef Rady Europejskiej wezwał do negocjacji i dialogu.

„Działania wojskowe muszą zostać natychmiast przerwane, aby zapobiec eskalacji przemocy. Jedyną możliwą ścieżką jest natychmiastowy powrót do negocjacji bez warunków wstępnych” – podkreślił Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej.

Podobne stanowisko w tej sprawie zajęły Francja i Rosja. Moskwa ma się podjąć  działań mediacyjnych między stronami konfliktu. Z kolei Turcja zapowiada swoje wsparcie dla Azerbejdżanu i wzywa Armenię do zaprzestania wrogich działań.

– Oczywiście jesteśmy bardzo zaniepokojeni lekkomyślnymi działaniami państwa ormiańskiego przeciwko ziemi i suwerenności Azerbejdżanu. Uważamy, że konflikt ten można rozwiązać w drodze pokojowych negocjacji, ale strona armeńska nie okazała dotychczas żadnego innego zainteresowania – powiedział Ibrahim Kalin, rzecznik prezydenta Turcji.

Swoje zaniepokojenie wyraził także Ojciec Święty Franciszek, zapewniając o modlitwie.

– Pojawiają się niepokojące doniesienia o starciach na Kaukazie. Modlę się o pokój na Kaukazie i proszę strony konfliktu o konkretne gesty dobrej woli i braterstwa, które mogą doprowadzić do rozwiązania problemów bez użycia siły i broni, ale poprzez dialog i negocjacje. Módlmy się razem w ciszy o pokój na Kaukazie – akcentował papież Franciszek.

 

TV Trwam News

drukuj