Jesteśmy po prawie dwóch latach od zdobycia władzy przez Donalda Tuska, czyli premiera, który stworzył największy rząd w historii. Premier dokonał samozaorania. Po kilkunastu miesiącach przyznaje się do tego, że stworzył największą administrację w historii Polski, bo większego rządu nie było, ale nie daje sobie rady z szeroko pojętą biurokracją i wskazuje człowieka, który siedzi w tym momencie na Giełdzie Papierów Wartościowych. Mówi do niego, żeby w jakiś sposób im pomógł, bo państwo tonie. Premier 40 milionowego kraju nie może się tak zachowywać. Donald Tusk podpisał się pod sromotną klęską. Bez względu na to, jak będzie to tłumaczył, to człowiek, który zarządza czymkolwiek po kilkunastu miesiącach, przyznaje się otwartym tekstem, iż sobie z tym nie radzi – wskazał Andrzej Kosztowniak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.