fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Superpuchar Polski. Niespodzianka w Warszawie – Arka lepsza po rzutach karnych!

Piłkarze Arki Gdynia pokonali po rzutach karnych Legię Warszawa i tym samym wywalczyli Superpuchar Polski. W regulaminowym czasie gry padł remis (1:1), zaś w konkursie „jedenastek” podopieczni Leszka Ojrzyńskiego triumfowali 4:3.


Mecz o Superpuchar Polski oficjalnie rozpoczął nowy sezon na polskich boiskach. Za zdecydowanego faworyta dzisiejszego starcia uchodziła Legia, choć musiała poradzić sobie bez kilku ważnych piłkarzy. Z powodu kontuzji trener Jacek Magiera nie mógł skorzystać z usług Tomasza Jodłowca, Michała Kucharczyka oraz Miroslava Radovicia. Podobne problemy kadrowe ominęły natomiast Leszka Ojrzyńskiego. Szkoleniowiec Arki wystawił do boju najsilniejszy skład.

Wojskowi od początku spotkania przejęli inicjatywę na placu gry. Bliscy udokumentowania swojej przewagi golem byli już w 11. minucie, gdy piłkę z linii bramkowej wybił Marcin Warcholak.

Chwilę później, ku zaskoczeniu kibiców zgromadzonych na stadionie przy Łazienkowskiej, prowadzenie objęli goście. Po podaniu Rafała Siemaszki i wstrzeleniu futbolówki przez Grzegorza Piesio w pole karne, na listę strzelców wpisał się… Michał Pazdan, zaliczając samobójcze trafienie.

Mistrzowie Polski szybko jednak zapomnieli o straconej bramce, w efekcie czego w 27. minucie doprowadzili do remisu. Wówczas sposób na golkipera rywali znalazł Thibault Moulin, który efektownym uderzeniem z piętnastu metrów zmusił do kapitulacji Pavelsa Steinborsa.

Do końca pierwszej połowy nie działo się już byt wiele. Poza pojedynczymi próbami Jarosława Niezgody oraz Adama Marciniaka, oba zespoły skupiły się na walce głównie w środkowej strefie boiska i ostatecznie udały się do szatni przy wyniku 1:1.

Po zmianie stron tempo meczu wyraźnie spadło. Mimo że nieco lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Jacka Magiery, ich akcjom w ataku wyraźnie brakowało elementu zaskoczenia. Arka z kolei przede wszystkim nastawiła się na bronieniu dostępu do własnej bramki i rzadko zapędzała się pod pole karne gospodarzy.

O tym, kto zdobędzie pierwsze w bieżącym sezonie trofeum, zadecydowały zatem rzuty karne. W konkursie „jedenastek” jako pierwszy pomylił się Thibault Moulin. Zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego byli za to bezbłędni. Kiedy Ruben Jurado pewnie przymierzył z „wapna”, a chwilę później Pavels Steinbors obronił strzał Michała Kopczyńskiego, niespodzianka stała się faktem.

Arka tym samym wywalczyła pierwszy w historii klubu Superpuchar Polski. Należy jeszcze dodać, że w piątkowy wieczór sędziowie mogli skorzystać z systemu powtórek wideo VAR. Arbiter przed telewizorem roboty dzisiaj jednak nie miał.

***

Legia Warszawa Arka Gdynia 1:1 (1:1) k. 3:4
Thibault Moulin 27’ – Michał Pazdan 20’(sam.)

Rzuty karne:

1:0 – Mateusz Szwoch
1:1 – Marcin Warcholak
1:1 – Thibault Moulin (Pavels Steinbors obronił)
1:2 – Dawid Sołdecki
2:2 – Guilherme
2:3 – Damian Zbozień
3:3 – Maciej Dąbrowski
3:4 – Ruben Jurado
3:4 – Michał Kopczyński (Pavels Steinbors obronił)

Legia: Arkadiusz Malarz – Artur Jędrzejczyk (90’ Mateusz Żyro), Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek – Michał Kopczyński, Thibault Moulin – Guilherme, Kasper Hamalainen (67’ Vamara Sanogo), Dominik Nagy (64’ Sebastian Szymański) – Jarosław Niezgoda (54’ Mateusz Szwoch)

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Krzysztof Sobieraj, Michał Marcjanik, Marcin Warcholak – Adam Marciniak (77’ Michał Nalepa), Yannick Kakoko – Marcus Vinicius, Grzegorz Piesio (84’ Tadeusz Socha), Patryk Kun (90’ Michał Żebrakowski) – Rafał Siemaszko (67’ Ruben Jurado)

Żółte kartki: Michał Pazdan, Mateusz Szwoch, Artur Jędrzejczyk (Legia) oraz Krzysztof Sobieraj (Arka)

Sport.RIRM

drukuj