fot. PAP/EPA

Primera Division. Real wyrwał Cordobie trzy punkty

Piłkarze Realu Madryt w dość szczęśliwych okolicznościach pokonali na wyjeździe Cordobę 2:1 (1:1) w meczu inaugurującym 20. kolejkę Primera Division. Zwycięstwo Królewskim zapewnił w końcówce spotkania strzałem z rzutu karnego Gareth Bale.


Tym samym podopieczni trenera Carlo Ancelottiego zanotowali trzecią z rzędu wygraną i umocnili się na pozycji lidera Primera Division. Z dorobkiem 48 punktów Real wyprzedza drugą w tabeli FC Barcelonę o cztery oczka. Z kolei Cordoba poniosła pierwszą od ponad miesiąca ligową porażkę. Po 20. rozegranych kolejkach ekipa Miroslava Djukicia zajmuje obecnie 14. miejsce, mając na koncie 18 punktów.

CORDOBA VS. REAL MADRIDKibice jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach stadionu Estadio Nuevo Arcangel, a już byli świadkami pierwszego trafienia w tym meczu. W 2. minucie bowiem piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Sergio Ramos i sędziemu nie pozostało nic innego jak wskazać na „wapno”.  Jedenastkę na gola pewnie zamienił Nabil Ghilas, wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie. Szybko zdobyta bramka w żaden sposób nie uśpiła poczynań podopiecznych Miroslava Djukicia. Gospodarze bez większych problemów rozbijali mało przekonywujące ataki Królewskich i czekali na okazję do kontry. Jedna z nich mogła zakończyć kolejnym golem, ale wyśmienitą okazję w jednej z akcji zmarnował Bebe. Niewykorzystana szansa brutalnie zemściła się na Getafe w 27. minucie. Wówczas do wyrównania doprowadził Karim Benzema, który wykorzystał zagranie głową od Garetha Bale’a i mocnym strzałem z kilku metrów umieścił futbolówkę w siatce rywali. Od tego momentu spotkanie stało się już nieco bardziej wyrównane. Gra prowadzona była głównie w środkowej strefie boiska, a żaden z zespołów nie kwapił się do ataku, czekając na to, co zrobi rywal. W efekcie obie ekipy zeszły do szatni przy wyniku 1:1.

CORDOBA VS. REAL MADRIDPo zmianie stron znów lepiej zaczęli poczynać sobie miejscowi, którzy w 55. minucie powinni ponownie wyjść na prowadzenie. Niemal stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał jednak Federico Cartabia. Pomocnik Los Califas sprytnie oszukał Sergio Ramosa i nieznacznie spudłował technicznym uderzeniem tuż zza pola karnego. Jeszcze więcej szczęścia Real miał kwadrans później. Tym razem, po strzale Florina Andone, od utraty gola zawodników Carlo Ancelottiego uratowała poprzeczka. Piłkarze ze stolicy Hiszpanii nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć na ofensywne zapędy Getafe. Słabo prezentowali się zwłaszcza liderzy zespołu: Cristiano Ronaldo oraz James Rodriguez, a pojedyncza próba w wykonaniu Toniego Kroosa nie mogła w żaden sposób zaskoczyć dobrze dysponowanego w bramce Juana Carlosa. Mocno sfrustrowany tą sytuacją był Ronaldo, który w 82. minucie otrzymał czerwoną kartkę za kopnięcie Edimara Fragę bez piłki. Królewscy nie zrazili się jednak takim obrotem sprawy i siedem minut później nieoczekiwanie zadali decydujący cios. Wtedy to główny arbiter zawodów podyktował kolejną jedenastkę za dotknięcie futbolówki ręką przez Federico Cartabię. Rzut karny silnym uderzeniem wykorzystał Gareth Bale. Jak się później okazało, więcej goli już nie padło, a spotkanie ostatecznie zakończyło się wymęczonym zwycięstwem Realu Madryt 2:1.

***

Cordoba Real Madryt 1:2 (1:1)
Nabil Ghilas 3’ (k.) – Karim Benzema 27’ Gareth Bale 89’ (k.)

Cordoba: Juan Carlos – Adriano Gunino, Aleksandar Pantić, Jose Crespo, Edimar Fraga – Deivid, Fausto Rossi – Bebe, Federico Cartabia, Nabil Ghilas – Florin Andone (Fede Vico 80’)

Real: Iker Casillas – Daniel Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo (Fabio Coentrao 72’) – Sami Khedira (Asier Illarramendi 64’), Toni Kroos, James Rodriguez (Jese Rodriguez 80’) – Gareth Bale, Karim Benzema, Cristiano Ronaldo

Żółte kartki: Fausto Rossi, Federico Cartabia (Cordoba) oraz Sergio Ramos, Sami Khedira, Daniel Carvajal (Real)

Czerwone kartki: Federico Cartabia (Cordoba) 87’ oraz Cristiano Ronaldo (Real) 82’

Sport.RIRM

drukuj