fot. PAP/EPA

Premier League. Sensacja! Burnley pokonało Manchester City!

Manchester City niespodziewanie uległ na wyjeździe zajmującemu dopiero 19. pozycję w tabeli ligi angielskiej Burnley 0:1 (0:0). Gola na wagę trzech punktów w pojedynku z mistrzami Anglii zdobył George Boyd. Tym samym przerwał on passę dziewięciu spotkań bez zwycięstwa swojego zespołu.


Mecz, który miał być przetarciem przed starciem z Barceloną w Lidze Mistrzów, okazał się zbyt wielkim wyzwaniem dla piłkarzy z Etihad Stadium. Dla beniaminka komplet punktów w starciu z tak renomowanym rywalem może okazać się kluczowy w walce o utrzymanie.

Niemal przez pół godziny obie drużyny nie potrafiły znaleźć recepty na defensywę rywali. Zawodnicy zmuszani byli do strzelania z dystansu, co przełożyło się na ich fatalną skuteczność. W 28. minucie z ostrego kąta uderzył Edin Dzeko. Futbolówkę przed siebie wybił Tom Heaton. Ta trafiła pod nogi Sergio Aguero, ale Argentyńczyk również nie potrafił pokonać golkipera gospodarzy.

Po drugiej stronie boiska swoich sił próbował Scott Arfield. Uderzenie Szkota nie sprawilo jednak żadnych problemów Joe Hartowi. W pierwszej części spotkania sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Zawodnicy do szatni schodzili przy wyniku 0:0.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli Obywatele. Znakomitą sytuację do zdobycia gola miał David Silva. Hiszpan znalazł się w sytuacji sam na sam z Tomem Heatonem, jednak uderzył prosto w bramkarza miejscowych. Dwie minuty później z zaledwie pięciu metrów w światło bramki nie trafił Sergio Aguero. Nieskuteczność podopiecznych Manuela Pellegriniego została skarcona w 61. minucie. George Boyd popisał się kapitalnym wolejem z linii pola karnego, dając prowadzenie swojemu zespołowi!

Goście szybko rzucili się do odrabiania strat. Dwukrotnie Heatona próbował pokonać rezerwowy Wilfried Bony. Za każdym razem górą z tego pojedynku wyszedł golkiper Burnley. Do remisu powinien był doprowadzić Sergio Aguero. Po świetnym dośrodkowaniu Yayi Toure spudłował jednak z kilku metrów. Spotkanie, które miało być dla Manchesteru spacerkiem okazało się przeszkodą nie do przejścia.

Piłkarze Pellegriniego nadal są wiceliderem Premier League, jednak nad trzecim Arsenalem mają już tylko punkt przewagi. Burnley awansowało na 18. miejsce i do Sunderlandu, który znajduje się nad strefą spadkową, traci jedno oczko.

***

Burnley FC – Manchester City 1:0 (0:0)
George Boyd 61’

Burnley: Tom Heaton – Kieran Trippier, Mike Duff, Jason Shackell, Ben Mee – George Boyd, Scott Arfield, David Jones, Sam Vokes (87’ Stephen Ward) – Ashley Barnes, Danny Ings (90’ Steven Reid)

Man City: Joe Hart – Pablo Zabaleta, Vincent Kompany, Martin Demichelis, Gael Clichy – Jesus Navas, Yaya Toure (81’ Frank Lampard), Fernandinho, David Silva (74’ Stevan Jovetić) – Sergio Aguero, Edin Dzeko (63’ Wilfried Bony)

Żółte kartki: Ben Mee, Mike Duff (Burnley) oraz Martin Demichelis (Man City)


Wyniki pozostałych sobotnich spotkań 29. kolejki Premier League:

Crystal Palace – Queens Park Rangers 3:1 (3:0)
Wilfried Zaha 21’ James McArthur 40’ Joel Ward 42’ – Matt Phillips 83’

Arsenal Londyn – West Ham United 3:0 (1:0)
Olivier Giroud 45’ Aaron Ramsey 81’ Mathieu Flamini 84’

Sunderland AFC – Aston Villa 0:4 (0:4)
Christian Benteke 16’ 44’ Gabriel Agbonlahor 18’ 37’

West Bromwich Albion – Stoke City 1:0 (1:0)
Ideye Brown 19’

Leicester City – Hull City 0:0

Tabela: [Premier League]

Sport.RIRM

drukuj