fot. PAP/EPA

Primera Division. Zwycięstwo Barcelony, wpadka Atletico

FC Barcelona pokonała na wyjeździe beniaminka Primera Division – SD Eibar 2:0 (1:0). Obie bramki dla Katalończyków zdobył Lionel Messi. Trzeci z rzędu remis zanotowali piłkarze Atletico Madryt. Tym razem podopieczni Diego Simeone nie znaleźli recepty na Espanyol Barcelona.


SD Eibar – FC Barcelona 0:2 (0:1)
Lionel Messi 31’ (k.) 55’

Barcelona do spotkania z beniaminkiem przystępowała z myślą o jak najszybszym ustawieniu spotkania pod własne dyktando. Przed rewanżowym pojedynkiem Champions League z Manchesterem City, Duma Katalonii nie spodziewała się zbyt wielu problemów w starciu z drużyną, która notuje serię siedmiu przegranych spotkań.

Niespodziewanie od pierwszego gwizdka byliśmy świadkami wyrównanego meczu. Żadna ze stron nie potrafiła dłużej utrzymać się przy piłce. Pojedynek toczył się w szybkim tempie, choć klarownych sytuacji brakowało. Po kwadransie Katalończycy ruszyli już do bardziej zdecydowanych ataków. Nie mogli przedrzeć się jednak przez zasieki obronne gospodarzy, którzy bardzo mądrze bronili dostępu do własnej bramki.

Przełom nastał w 30. minucie. Lionel Messi uderzył z piętnastego metra i trafił w rękę Borjy Ekizy. Arbiter podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił sam Argentyńczyk. Jaime Jimenez wyczuł intencję reprezentanta Albicelestes, ale nie zdołał obronić jego strzału.

W drugiej części gry bezzmiennie przeważali piłkarze Luisa Enripue. Najpierw niecelnie z ostrego kąta uderzył Naymar, a już kilka minut później prowadzenie podwyższył Messi. Najlepszy zawodnik Barcy wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego Ivana Rakiticia i zupełnie niepilnowany szczupakiem umieścił piłkę w siatce.

Szukający gola gospodarze odpowiedzieli strzałem Javiego Lary, który sprawił nieco problemów Claudio Bravo. Najlepszą okazję na honorowe trafienie miał Federico Piovaccari. Włoch z najbliższej odległości trafił w poprzeczkę.

Barcelona zwyciężyła niewielkim nakładem sił i nadal przewodzi ligowej stawce. Eibar przegrał już swój ósmy mecz z rzędu. Z przewagą trzech punktów nad strefą spadkową beniaminek zajmuje czternastą pozycję.

***

Eibar: Jaime Jimenez – Raul Navas, Borja Ekiza, Lillo Castellano – Didac Vila (77’ Derek Boateng), Eneko Boveda, Javi Lara, Jon Errasti (58’ Ander Capa), Borja Fernandez – Saul Berjon, Manu del Moral (69’ Federico Piovaccari)

Barcelona: Claudio Bravo – Martin Montoya, Marc Bartra, Gerard Pique, Adriano Correia – Sergi Roberto, Ivan Rakitić (62’ Xavi), Rafinha – Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar (70’ Pedro Rodriguez)

Żółta kartka: Borja Ekiza (Eibar)


Espanyol Barcelona – Atletico Madryt 0:0

Atletico nie wygrało już od dwóch spotkań. Podopieczni Diego Simeone nie mogą odnaleźć formy, którą zabłysnęli na Vicente Calderon w derbowym starciu z Realem, wygranym 4:0.

Arbiter spotkania od początku często był zmuszany do używania gwizdka po kolejnych przewinieniach zawodników. W 11. minucie po centrze Koke groźny strzał głową oddał Fernando Torres, ale znakomitym refleksem wykazał się Kiko Casilla. Goście mieli dzisiaj sporo okazji do dośrodkowań z rzutów rożnych. Po jednym z nich celnie uderzył Gabi, sprawiając tym sporo problemów Casilli, który na raty zatrzymał futbolówkę.

Przyjezdni napierali, jednak brakowało im skuteczności. Bliski zdobycia gola był Antoine Griezmann. Francuz przymierzył w kierunku dalszego słupka, ale jego próba była minimalnie niecelna. W końcówce pierwszej części gry dwa żółte kartoniki w ciągu zaledwie czterech minut ujrzał Joao Miranda. Stoper Atletico został odesłany do szatni za uderzenie jednego z rywali.

Tuż po przerwie do siatki trafił Griezmann. Bramka francuskiego skrzydłowego nie została jednak uznana. Sędzia dopatrzył się bowiem faulu zgrywającego futbolówkę Diego Godina. Do ofensywy ruszyli w końcu także grający w przewadze piłkarze Espanyolu. Z szesnastego metra uderzył Felipe Caicedo, ale jego próbę bez większego trudu obronił Miguel Angel Moya. W odpowiedzi kapitalną paradą popisał się Casilla, który w świetnym stylu zatrzymał strzał Raula Garcii.

Mimo gry w dziesiątkę, to piłkarze ze stolicy byli bliżsi objęcia prowadzenia. W 85. minucie w polu karnym gospodarzy doszło do sporego zamieszania. Bliscy wepchnięcia piłki do siatki byli Arda Turan i Raul Garcia, ale to Kiko Casilla wyszedł ostatecznie cało z tej sytuacji. Los Colchoneros mieli dzisiaj kompletnie rozregulowane celowniki, przez co nie zdołali wywieźć z Barcelony kompletu punktów. Miejscowi nie potrafili natomiast wykorzystać osłabienia rywali.

Atletico spadło na czwartę pozycję w lidze, a do trzeciej Valencii traci jeden punkt. Espanyol plasuje się na ósmej pozycji.

***

Espanyol: Kiko Casilla – Anaitz Arbilla, Alvaro Gonzalez Soberon, Hector Moreno, Ruben Duarte – Lucas Vazquez, Javi Lopez, Abraham Gonzalez (46’ Jose Canas), Victor Sanchez (79’ Salva Sevilla) – Sergio Garcia, Felipe Caicedo (63’ Christian Stuani)

Atletico: Miguel Angel Moya – Juanfran, Joao Miranda, Diego Godin, Jesus Gamez – Koke, Gabi (66’ Arda Turan), Tiago Mendes, Raul Garcia – Antoine Griezmann (82’ Raul Jimenez), Fernando Torres (45’ Jose Maria Gimenez)

Żółte kartki: Alvaro Gonzalez Soberon, Victor Sanchez, Javi Lopez (Espanyol) oraz Gabi, Tiago Mendes, Raul Garcia (Atletico)

Czerwona kartka: Joao Miranda 45’ (Atletico)


Wyniki pozostałych dotychczas rozegranych meczów 27. kolejki Primera Division:

Valencia Deportivo La Coruna 2:0 (0:0)
Daniel Parejo 61′ (k.) Alcacer Paco 72′

Rayo Vallecano Granada 3:1 (0:1)
Alberto Bueno 65′ 76′ Adri Embarba 90′ – Jhon Cordoba 8′

Celta Vigo Athletic Bilbao 1:2 (0:2)
Joaquin Larrivey 64′ – Aritz Aduriz 17′ (k.) Mikel San Jose 32′

Tabela: [Primera Division]

Sport.RIRM

drukuj