Premier League. Powrócił koszmar United, męki Kanonierów z Crystal Palace

Manchester United przegrał na otwarcie sezonu ze Swansea City 1:2. Po raz pierwszy w roli szkoleniowca „Czerwone diabły” poprowadził Louis van Gaal. Dopiero w doliczonym czasie gry zwycięstwo nad Crystal Palace zapewnił sobie Arsenal Londyn.

Kolejny stracony sezon…?

Falstart na ławce trenerskiej Manchesteru United zanotował Louis van Gaal. Holender na niedawnych mistrzostwach świata zajął trzecie miejsce z reprezentacją swojego kraju. Teraz miał odmienić postawę „Czerwonych diabłów”, które po fatalnym ubiegłym sezonie miały powrócić do walki o mistrzostwo Anglii. Dwa letnie wzmocnienia nie przyniosły jednak spodziewanych efektów. Na Old Trafford nie zadebiutował jeszcze sprowadzony z Southampton Luke Shaw. W wyjściowej jedenastce znalazł się za to Ander Herrera, lecz nie zdołał pomóc drużynie w przegranym pojedynku ze Swansea. Gospodarze mieli problem ze stwarzaniem dogodnych sytuacji strzeleckich. Poza uderzeniem Phila Jonesa, stojący w bramce przyjezdnych Łukasz Fabiański miał niewiele pracy. W 28. minucie prowadzenie Walijczykom dał Sung-Yueng Ki. Koreańczyk uderzył z szesnastu metrów, nie dając szans na skuteczną interwencję Davidowi de Gei. Zmianę w poczynaniach ofensywnych United przynieść miał Nani, który w drugiej połowie zmienił Javiera Hernandeza. Na otwarcie drugiej odsłony piłkarze z czerwonej części Manchesteru doprowadzili do wyrównania. Dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Phil Jones, a futbolówkę w siatce efektownym uderzeniem umieścił Wayne Rooney. Koszmar „Czerwonych diabłów” powrócił w 72. minucie. Po szybko rozegranym rzucie wolnym futbolówka wylądowała w polu karnym gospodarzy. Tam strzał oddał Gylif Sigurdsson, zapewniając zwycięstwo Swansea.

Wymęczony triumf zamiast kanonady

Los Manchesteru United mógł podzielić Arsenal Londyn. The Gunners od początku męczyli się na Emirates Stadium z Crystal Palace, jednak ostatecznie wygrali 2:1. Arsene Wenger na boisko desygnował identyczną jedenastkę, co w zwycięskim spotkaniu o Tarczę Wspólnoty. Do składu Kanonierów nie powrócili jeszcze niemieccy mistrzowie świata. Ubiegłoroczni zdobywcy pucharu kraju od początku prezentowali się słabo. Na domiar złego w 35. minucie stracili gola po główce Brede’a Hangelanda. W ostatnich latach to właśnie stałe fragmenty gry były największą zmorą Arsenalu. The Gunners nie zamierzali odpuszczać. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Alexisa Sancheza wyrównujące trafienie zanotował Laurent Koscielny. W drugiej odsłonie „Orły” umiejętnie się broniły. Gospodarzom w końcówce pomogła czerwona kartka dla Jasona Puncheona. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem uderzenie Mathieu Debuchy’ego dobił Aaron Ramsey, zapewniając Kanonierom komplet punktów.

***

W pozostałych spotkaniach negatywnie zaskoczył tylko Everton, który zaledwie zremisował z Leicesterem. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Marcin Wasilewski. Derby Londynu na swoją korzyść rozstrzygnęli piłkarze Tottenhamu, którzy w doliczonym czasie gry strzelili bramkę West Hamowi. Bohaterem „Kogutów” okazał się Eric Dier, który wykorzystał dogranie Harry’ego Kane’a.

Wyniki dzisiejszych spotkań Premier League:

Manchester United – Swansea City 1:2 (0:1)

W. Rooney 53’ – S.-Y. Ki 28’ G. Sigurdsson 72’

Leicester – Everton 2:2 (1:2)

L. Ulloa 22’ C. Wood 86’ – A. McGeady 20’ S. Naismith 45’

QPR – Hull City 0:1 (0:0)

         – J. Chester 52’

Stoke – Aston Villa 0:1 (0:0)

          – A. Weimann 50’

West Bromwich – Sunderland 2:2 (1:1)

S. Berahino 42’ (k.) 74’ – L. Cattermole 5’ S. Larsson 85’

West Ham – Tottenham 0:1 (0:0)

                  – E. Dier 90+3’

Arsenal Londyn – Crystal Palace 2:1 (1:1)

L. Koscielny 45+1’ A. Ramsey 90+1’ – B. Hangeland 35’

Tabela Premier League [Premier League]

Sport/RIRM

drukuj