fot. PAP/EPA

Premier League. City o krok od mistrzostwa

Manchester City wygrał z Aston Villa w zaległym spotkaniu Premier League. Bohaterem niebieskiej części Manchesteru był Edin Dzeko, który zdobył dwa gole. Pozostałe bramki strzelali Jovetić i Toure. Zwycięstwo przybliżyło The Citizens do tryumfu w tegorocznych rozgrywkach na Wyspach.

Przed Meczem City z Aston Villa było jasne, że jeśli podopieczni Pellegriniego myślą o zdobyciu mistrzostwa Anglii i chcą to zrobić bez ingerencji innych drużyn to w dwóch ostatnich meczach muszą zdobyć 4 punkty. Było też jasne, że nawet w przypadku zwycięstwa Obywateli mistrza Premier League poznamy dopiero w ostatniej kolejce tej ligi.

Gospodarze zaatakowali już na samym początku meczu. Dzeko podał do Kolarova ten uderzył mocno z ostrego kąta ale zaskoczyć nie dał się Guzan. The Citizens atakowali ale ich próby były chaotyczne i słabo zorganizowane. Jedyne zagrożenie jakie potrafili stworzyć to stałe fragmenty gry w 9 minucie piłkę w pole karne z rzutu rożnego dograł Nasri tam najwyżej wyskoczył Kompany. Strzał Belga nie znalazł jednak drogi do bramki. 180 sekund później City przycisnęło, przed polem karnym Milner zakręcił obrońcami podał do Zabalety Argentyńczyk dograł do Toure znów jednak szczelny mur postawił Guzan. Podopieczni Pellegriniego prowadzili grę, a przyjezdnym pozostawała tylko gra z kontry. Ta przytrafiła się im w 32 minucie z lewej strony dobrze piłkę dośrodkował Weimann akcje zamykał Bowery ale nie trafił w futbolówkę. 8 minut później City znów zagroziło zawodnikom z Birmingham. Toure dograł do Zabalety prawy obrońca oddał piłkę Silvie. El Mago źle przyjął piłkę i nie oddał nawet strzału. W samej końcówce dogodną szansę na strzelenie bramki zaprzepaścił jeszcze Nasri, a po tej akcji arbiter Michael Olivier dał znak na piętnasto minutową przerwę.

Druga połowa nie przyniosła zmiany obrazu gru. Manchester atakował ale konstruowanie akcji przychodziło im bardzo ciężko na domiar wszystkiego na Etihad zaczął mocno padać deszcz. W 56 minucie do stałego fragmentu gry 25 metrów przed bramką The Villans podszedł Kolarov. Serb uderzył mocno w światło bramki ale Guzan popisał się kapitalną interwencją. W 64 minucie The Citizens dopięli swego. Kolejne dośrodkowanie kibicom zaserwował Pablo Zabaleta do piłki dopadł Dzeko, który wpakował piłkę do bramki. Rozochoceni piłkarze Pellegriniego chwilę później prowadzili już 2:0. Znów pierwsze skrzypce w akcji bramkowej grał Zabaleta. Argentyńczyk płasko zagrał w „szesnastkę” przyjezdnych ze strzałem Silvy poradził sobie jeszcze Guzan, ale przy dobitce Dzeko był bezradny. Po dwóch golach „bagażu” obrona Villi się rozsypała. W 83 minucie goście postraszyli jeszcze „come back’iem” ale z najbliższej odległości Weimann trafił w poprzeczkę. Sama końcówka należała już tylko do City. W 89 minucie Toure wycofał do Joveticia. Wprowadzony wcześniej Czarnogórzec płaskim strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza Villi. Kiedy wydawało się, że potwornie zmęczeni piłkarze gospodarzy będą wyczekiwać końcowego gwizdka, o fantastyczny rajd przez pół boiska pokusił się Toure. Iworyjczyk wpadł w pole karne i mocnym strzałem pokonał Guzana.

W Manchesterz kibice Obywateli już odbezpieczają szampany. Z wybuchem muszą się wstrzymać albowiem dopiero ostatni mecz będzie decydował o zdobytym mistrzostwie.

Bramki: Dzeko 64’,72’, Jovetić 89’, Toure 91’

Manchester City: Hart, Zabaleta, Kompany, Demichelis, Kolarov, Toure, Garcia, Nasri, Dzeko (Negredo) , Silva (Fernandinho), Milner (Jovetić).
Aston Villa: Guzan, Baker, Vlaar, Bowery (Bacuna), El Ahmadi, Clark (Robinson), Weimann, Westwood, Delph, Lewton, Bertrand (Grealish).

Sport/RIRM

drukuj