Polska zremisowała z Bośnią i Hercegowiną w pierwszym meczu Ligi Narodów
Polska bezbramkowo zremisowała z Bośnią i Hercegowiną w pierwszym meczu Ligi Narodów. Po meczu trudno szukać wielu pozytywów, a już w poniedziałek biało czerwonych czeka starcie ze Szwecją.
Polacy oddali więcej strzałów na bramkę przeciwnika, ale to Bośnia i Hercegowina dłużej utrzymywała się przy piłce. W pierwszej połowie mieliśmy swoje sytuacje, szczególnie w pamięć zapadnie ta z 44 minuty, gdy Robert Lewandowski ograł przeciwnika w polu karnym, a z kilkunastu metrów prosto w brakarza strzelił Sebastian Szymański.
– Nie układała nam się ta pierwsza połowa, jesteśmy tego świadomi. była taka optyczna przewaga przeciwnika w środkowej strefie boiska, ale też nie pozwoliliśmy im, żeby z tego skorzystali. Mam na myśli, żeby stwarzali sobie sytuacje bramkowe, bo takowych było bardzo mało z jednej i z drugiej strony – mówił Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski.
Z bardzo dobrej strony pokazał się debiutant Wiktor Nowak.
– Bardzo dobry debiut. Jak na jak na debiut było widać dużą pewność siebie wtedy, kiedy widział, że może zdobywać przestrzeń, od razu szedł do przodu. Widać w powietrzu no jest bardzo dobry, bo większość piłek, o które walczył wygrywał. No fajnie, fajnie, bo takie rzeczy cieszą, bo, to przecież młody chłopak i na pewno nie jest przypadkiem, że, gra w Lidze Mistrzów i jest podstawowym zawodnikiem – podkreślił Jan Urban.
W poniedziałek Polacy zagrają na wyjeździe ze Szwecją. Ta pokonała w pierwszym meczu Rumunię dwa do jednego i jest liderem grupy. To właśnie Szwedzi wyeliminowali biało-czerwonych w finale barażu eliminacji do mistrzostw świata.
TV Trwam News


