Władimir Putin zaprzecza planom ataku na Europę, jednocześnie Rosja podsyca napięcie
Władimir Putin zarzeka się, że nie planuje ataku na Europę. To propaganda powtarzana od lat. Przywódca Rosji w ten sposób próbuje przekonać, że to państwa Starego Kontynentu, zbrojąc się, są zagrożeniem dla Rosji. Moskwa dopuszcza się jednak licznych prowokacji i incydentów.
Władimir Putin, który raczej unika konfrontacji z dziennikarzami, tym razem spotkał się z nimi na konferencji prasowej zorganizowanej w kuluarach Międzynarodowego Forum Kultury w Petersburgu. Zapowiedział, że nie planuje atakować Europy.
– Wielu w Europie twierdzi, iż spodziewają się ataku ze strony Federacji Rosyjskiej i dlatego sami muszą przygotować się do działań zbrojnych, do wojny z Rosją. Chcę raz jeszcze podkreślić, że nie przygotowujemy się do żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie – mówił Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej.
Mimo tego po raz kolejny wystawił argument, że państwa bałtyckie łamią prawa Rosjan na swoim terytorium.
– W tym także w odniesieniu do państw bałtyckich. Tak, wiemy, że łamane są tam prawa ludności rosyjskojęzycznej, ale wiemy już jak reagować i wypracowaliśmy w tej kwestii konkretne podejście. Reagujemy na płaszczyźnie humanitarnej – stwierdził Władimir Putin.
Obrona rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy była jednym z pretekstów rozpoczęcia przez Rosję wojny w 2014 roku.
TV Trwam News


