Ks. E. Szyszka: Papież Leon XIV we Francji zastaje inny Kościół niż ten, który był za czasów wizyt i pielgrzymek Jana Pawła II czy Benedykta XVI
Papież Leon XIV na pewno we Francji zastaje inny Kościół niż ten, który był za czasów wizyt i pielgrzymek Jana Pawła II czy Benedykta XVI. Okazuje się, iż Kościół tam żyje, działa i co więcej poprzez chrzest osób dorosłych, ale również młodzieży, odnajduje swoją tożsamość. To jest powrót do korzeni, bo Francja jest krajem chrześcijańskim od dawien dawna, świadczą o tym przede wszystkim przepiękne budowle: katedry i kościoły. Z drugiej strony nastąpił czas braku powołań, braku zaangażowanych chrześcijan. Na szczęście od pewnego czasu ci, którzy pogubili się życiowo, zobaczyli, iż to nie jest to i przypomnieli sobie, że Francja jest krajem o kulturze chrześcijańskiej, katolickiej. Ci ludzie zaczęli pukać do Kościoła katolickiego, prosząc o formację i przygotowanie do chrztu – mówił ks. Eugeniusz Szyszka, dyrektor Centrum Formacji Misyjnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Trwa Podróż Apostolska Ojca Świętego Leona XIV do Francji, czyli kraju o wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej, ale też Kościoła, który przez lata mierzył się z kryzysem powołań i spadkiem zaangażowania wiernych. Dziś widać jednak oznaki odrodzenia. Coraz więcej dorosłych i młodych ludzi prosi o chrzest i przygotowanie do życia w Kościele. To powrót do chrześcijańskich korzeni Francji i nowe otwarcie dla tamtejszej wspólnoty wierzących.
– Papież Leon XIV na pewno we Francji zastaje inny Kościół niż ten, który był za czasów wizyt i pielgrzymek Jana Pawła II czy Benedykta XVI. Okazuje się, iż Kościół tam żyje, działa i co więcej poprzez chrzest osób dorosłych, ale również młodzieży, odnajduje swoją tożsamość. To jest powrót do korzeni, bo Francja jest krajem chrześcijańskim od dawien dawna, świadczą o tym przede wszystkim przepiękne budowle: katedry i kościoły. Z drugiej strony nastąpił czas braku powołań, braku zaangażowanych chrześcijan. Na szczęście od pewnego czasu ci, którzy pogubili się życiowo, zobaczyli, iż to nie jest to i przypomnieli sobie, że Francja jest krajem o kulturze chrześcijańskiej, katolickiej. Ci ludzie zaczęli pukać do Kościoła katolickiego, prosząc o formację i przygotowanie do chrztu – wskazał ks. Eugeniusz Szyszka.
W piątek wieczorem na stadionie w Saint-Denis odbyło się czuwanie z udziałem młodych Francuzów, dla których spotkanie z papieżem Leonem XIV było przede wszystkim czasem nadziei. Młodzi coraz wyraźniej odkrywają Kościół i różne formy modlitwy, a ich liczna obecność podczas takich wydarzeń pokazuje rosnące zaangażowanie francuskiej młodzieży.
– To spotkanie jest spotkaniem nadziei. Młodzi oczekują, że papież Leon XIV pogłębi i umocni ich nadzieję na lepszą przyszłość. Świadczy to także o tym, iż młodzi, którzy odkrywają na nowo Kościół, odkrywają wiele form pobożnościowych. Na wielu spotkaniach widzimy, że młodzież francuska jest bardzo liczna – zaznaczył dyrektor Centrum Formacji Misyjnej.
W programie papieskiej wizyty we Francji szczególne miejsce zajmuje Lourdes, czyli miejsce modlitwy, nadziei i obecności przy chorych. Jego obecność w sanktuarium nabiera szczególnego znaczenia w kontekście francuskiej debaty o wspomaganym umieraniu.
– Widzimy przyjazd Ojca Świętego, spotkanie z prezydentem Francji, przemówienia. Z jednej strony kilka tygodni temu Emmanuel Macron spokojnie podpisał ustawę, która zatwierdza pomoc w umieraniu, a jest to po prostu tzw. eutanazja. Z drugiej strony widzimy Sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, które od pewnego czasu mianowane jest jako sanktuarium narodowe Francji. Przybywają tam pielgrzymi z całego świata i chorzy. Osoby, które towarzyszą chorym, pokazują, iż tutaj jest źródło, chodzi o pomaganie chorym w godnym znoszeniu choroby – akcentował duchowny.
Całą rozmowę z ks. Eugeniuszem Szyszką można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl


