fot. PAP/EPA

Polacy za granicą. Stępiński, Teodorczyk i Wilczek znów przypomnieli się Nawałce

W bardzo dobrej formie strzeleckiej utrzymują się polscy napastnicy występujący na co dzień za granicą. Po raz kolejny do siatki rywali trafili bowiem Mariusz Stępiński, Łukasz Teodorczyk oraz Kamil Wilczek.


Chievo Werona FC Crotone 2:1 (1:0)
Valter Birsa 12’ Mariusz Stępiński 82’ – Marco Tumminello 90’

Mariusz Stępiński pojawił się na boisku dopiero w 71. minucie, ale i tak zdążył wpisać się na listę strzelców. Polak popisał się trudnym technicznie strzałem z narożnika pola karnego i po raz piąty mógł cieszyć się z gola na boiskach Serie A w obecnym sezonie. Jego Chievo ostatecznie pokonało u siebie FC Crotone 2:1 i zrobiło ważny krok w stronę utrzymania. Całe spotkanie na ławce rezerwowych w zespole z Werony przesiedział Paweł Jaroszyński.

***

Club Brugge RSC Anderlecht 1:2 (0:0)
Abdoulay Diaby 80’ – Łukasz Teodorczyk 58’ Ryota Morioka 73’

W belgijskiej Jupiler League znów z bardzo dobrej strony zaprezentował się Łukasz Teodorczyk, który zdobył bramkę w hitowym starciu Club Brugge z Anderlechtem. Popularny „Teo” wpisał się na listę strzelców w 58. minucie, otwierając wynik meczu. Snajper Fiołków otrzymał futbolówkę w polu karnym, a następnie mocnym uderzeniem przełamał ręce golkipera rywali Władimira Gabułowa. Dla naszego rodaka było to trzynaste ligowe trafienie w trwających rozgrywkach. Ekipa z Brukseli wygrała natomiast 2:1 i zmniejszyła stratę do lidera tabeli – na trzy kolejki przed końcem sezonu – do dwóch punktów.

***

FC Kopenhaga Broendby IF 1:1 (1:1)
Pieros Soteriou 43’ – Kamil Wilczek 2’

Broni w walce o wyjazd na mundial nie składa również Kamil Wilczek, który strzelił gola w 2. minucie wyjazdowego spotkania pomiędzy Kopenhagą a Broendby (1:1). Reprezentant Polski tym samym już po raz osiemnasty skierował futbolówkę do siatki przeciwnika na wszystkich klubowych frontach w tym sezonie (czternaście w lidze), a tylko w ostatnich sześciu konfrontacjach uczynił to aż ośmiokrotnie.

Jego drużyna ostatecznie zremisowała 1:1 i pozostała na pierwszym miejscu w duńskiej ekstraklasie. Nad drugim w stawce FC Midtjylland ma sześć oczek przewagi i jedno starcie rozegrane więcej. Po zakończeniu trzydziestej trzeciej kolejki oba zespoły wybiegną na murawę jeszcze po trzy razy.

Sport.RIRM

drukuj