PlusLiga. Kryzys Resovii wciąż trwa

Kolejny słaby występ zanotowała Asseco Resovia Rzeszów. Tym razem wicemistrzowie Polski przegrali we własnej hali z MKSem Cuprum Lubin 2:3 (19:25, 23;25, 25:15, 25:15, 13:15) w meczu 14. kolejki PlusLigi siatkarzy. Dla podopiecznych Andrzeja Kowala była to trzecia porażka w ostatnich czterech spotkaniach w krajowych rozgrywkach. 


Ostatnie tygodnie to pasmo rozczarowań dla kibiców Asseco Resovii Rzeszów. Drużyna prowadzona przez Andrzeja Kowala zanotowała własnie trzecią z rzędu, a licząc wszystkie rozgrywki, czwartą w ostatnich pięciu potyczkach porażkę. Tym razem patent na wicemistrzów Polski znaleźli siatkarze MKS-u Cuprum Lubin, którzy z kolei znajdują się obecnie na fali wznoszącej, bowiem w ostatnich pięciu ligowych meczach przegrali zaledwie jeden raz.

I set

Już pierwszy set pokazał, że kryzys w zespole Resovii wciąż nie został zażegnany. Słabe przyjęcie, niska skuteczność pierwszego ataku, masa błędów własnych, a przy tym solidna postawa lubinian nie pozwoliła gospodarzom zbliżyć się do rywali na mniej niż trzy punkty (4:8, 9:15, 11:19). W efekcie beniaminek PlusLigi, prowadzony przez znakomicie spisujący się duet Szymon Romać – Jeroen Trommel, wygrał inauguracyjną odsłonę meczu 25:19. Dominację zespołu prowadzonego przez Gheorghe Cretu potwierdził Grzegorz Łomacz, kończąc seta pojedynczym blokiem na Nikołaju Penczewie.

II set

Druga część spotkania była już zdecydowanie bardziej wyrównana. Początek co prawda należał jeszcze do wicemistrzów Polski, którzy między innymi dzięki dobrej postawie w polu serwisowym Rafała Buszka, wypracowali sobie trzypunktową przewagę (9:6), jednak z biegiem czasu do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni. Cuprum najpierw doprowadził do remisu, by następnie zejść na drugą przerwę techniczną z jednym oczkiem zapasu (15:16). Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali Podpromie byli świadkami wyrównanej walki. Oba zespoły na przemian zamieniały się na prowadzeniu (18:20, 22:21, 22:23) i o wszystkim decydowała emocjonująca końcówka, w której to większym opanowaniem wykazali się lubinianie, zwyciężając ostatecznie 25:23.

III, IV set

Podrażnieni takim obrotem sprawy rzeszowianie w dwóch kolejnych partia wręcz rozbili rywali, nie pozwalając im – zarówno w trzecim jak i w czwartym secie – na przekroczenie bariery choćby piętnastu oczek. W końcu w zespole z Podkarpacia zaczął funkcjonować blok, w którym prym wiódł Piotr Nowakowski, a na zagrywce „odpalił” Nikołaj Penczew. Świetnym posunięciem Andrzeja Kowala było również wprowadzenie rezerwowych, szczególnie Marko Ivovicia oraz Dawida Dryi. Pierwszy imponował pewnym przyjęciem i niezłym atakiem (54 procent skuteczności w tym elemencie), drugi natomiast siał postrach w szeregach rywali zagrywką, notując dwa asy serwisowe.

V set

O ostatecznym wyniku decydował więc tie-break. W nim od początku (3:6, 6:9, 8;12) ton boiskowym wydarzeniom nadawał Cuprum, który po skutecznych akcjach w wykonaniu Ivana Borovnjaka oraz Szymona Romacia, prowadził już 14:10. Wówczas nastąpił dość nieoczekiwany zryw wicemistrzów Polski. Głównie dzięki dobrej grze blokiem Resovia obroniła aż trzy piłki meczowe i zmniejszyła straty do zaledwie jednego oczka (13:14). Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Gheorghe Cretu, a konkretnie do Szymona Romacia, który udanym zbiciem z prawego skrzydła przechylił szalę zwycięstwa na korzyść lubinian (13:15).

***

Asseco Resovia Rzeszów MKS Cuprum Lubin 2:3
(19:25, 23:25, 25:15, 25:15, 13:15)

MVP: Szymon Romać (Cuprum)

Resovia: Fabian Drzyzga (3), Jochen Schoeps (17), Piotr Nowakowski (15), Russell Holmes (1), Rafał Buszek (5), Nikołaj Penczew (13), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Łukasz Perłowski, Dawid Dryja (9), Paul Lotman i Marko Ivović (16)

Cuprum: Grzegorz Łomacz (2), Szymon Romać (19), Łukasz Kadziewicz (3), Dmytro Paszycki (11), Ivan Borovnjak (11), Jeroen Trommel (10), Paweł Rusek (libero) oraz Maciej Gorzkiewicz, Paweł Siezieniewski (1), Łukasz Łapszyński i Marcin Kryś (libero)


Pozostałe wyniki spotkań 14. kolejki PlusLigi:

AZS Politechnika Warszawska Transfer Bydgoszcz 1:3
(15:25, 19:25, 27:25, 23:25)

Indykpol AZS Olsztyn Lotos Trefl Gdańsk 1:3
(20:25, 25:21, 12:25, 20:25)

Zaksa KędzierzynKoźle AZS Częstochowa 3:0
(25:21, 25:23, 25:16)

BBTS BielskoBiała Jastrzębski Węgiel 2:3
(25:22, 25:23, 20:25, 19:25, 15:17)

PGE Skra Bełchatów MKS Banimex Będzin 1:3
(26:24, 18:25, 20:25, 17:25)

Cerrad Czarni Radom Effector Kielce (08.12.2014, godzina 18.00)

Tabela: [PlusLiga]

Sport/RIRM

drukuj