fot. PAP

PlusLiga. Jastrzębski dał lekcję Zaksie

Kolejny komplet ligowych punktów zapisał na swoim koncie Jastrzębski Węgiel. Po ubiegłotygodniowej wygranej nad MKSem Banimexem Będzin tym razem podopieczni Roberto Piazzy nie dali większych szans Zaksie KędzierzynKoźle, zwyciężając na wyjeździe 3:1 (29:31, 25:19, 25:16, 25:15). Najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu (MVP) uznano Michała Łasko.


Obie ekipy przystępowały do dzisiejszego spotkania w zgoła odmiennych nastrojach. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla, po wywalczeniu trzech punktów w starciu z MKS-em Banimexem Będzin, chcieli dalej kontynuować swój zwycięski marsz. Z kolei kędzierzynianie mieli jeszcze świeżo w pamięci lanie jakie dostali od Asseco Resovii Rzeszów, której ulegli 0:3, w dwóch z trzech rozegranych setów zdobywając zaledwie 25 punktów.

I set

Dick Kooy Guillaume Quesque Alen PajenkPoczątek inauguracyjnej odsłony meczu stał pod znakiem zaciętej rywalizacji z obu stron, bowiem gra toczyła się w myśl zasady „punkt za punkt”. Jako pierwsi dwa oczka zapasu uzyskali kędzierzynianie, którzy po skutecznej kontrze w wykonaniu Dominika Witczaka prowadzili 6:4. Podopieczni Roberto Piazzy nie pozostali jednak dłużni i dzięki efektownemu atakowi z pipe’a Krzysztofa Gierczyńskiego dość szybko doprowadzili do remisu (8:8), a wkrótce potem sami uzyskali nieznaczną przewagę, gdy na lewym skrzydle pomylił się Dick Kooy (12:13). W dalszej części seta wynik cały czas oscylował wokół remisu, żaden  z zespołów nie mógł wypracować sobie bezpiecznej różnicy punktowej (17:17, 21:21). O losach partii zadecydować musiała więc emocjonująca końcówka i walka na przewagi. W niej obie ekipy na przemian zamieniały się na prowadzeniu, ostatecznie jednak więcej zimnej krwi zachowała Zaksa, która przy zagrywce Kooy’a oraz udanemu zbiciu Lucasa Loha zwyciężyła w tej części spotkania 31:29.

II set

Krzysztof Gierczyñski Lucas Lih Wojciech KaŸmierczak Pawe³ ZagumnyPodrażnienie takim obrotem sprawy jastrzębianie z wielkim przytupem rozpoczęli kolejnego seta. Za sprawą świetnej dyspozycji w polu serwisowym Michała Łasko, brązowi medaliści ubiegłego sezonu PlusLigi stosunkowo szybko potrafili odskoczyć na bezpieczny dystans kilku oczek (3:7). Wkrótce przewaga zawodników Roberto Piazzy była już pięciopunktowa, a gdy w przyjęciu nie poradził sobie Dick Kooy o czas dla swojej drużyny poprosił trener Sebastian Świderski (6:12). Krótka reprymenda nie wpłynęła jednak pozytywnie na jego podopiecznych, bowiem nadal ton boiskowym wydarzeniom nadawali goście, którzy na drugą przerwę techniczną schodzili przy czterech punktach w zapasie, a to za sprawą zepsutej zagrywki Dominika Witczaka (12:16). Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ znacząco zmianie. Przesunięta krótka w wykonaniu Alena Pajenka oraz as serwisowy Krzysztofa Gierczyńskiego spowodowały, że siatkarze ze Śląska prowadzili 22:18 i byli o krok od wyrównania stanu meczu. W efekcie druga partia padła ich łupem, a ostatnie słowo należało do Patryka Czarnowskiego (19:25).

III set

Dick Kooy Patryk Czarnowski Michal MasnyW trzeciej części meczu Jastrzębski również stosunkowo szybko przejął kontrole nad tym, co działo się na placu gry. Skuteczne akcje Krzysztofa Gierczyńskiego oraz Michała Łasko w połączeniu z błędami rywali, głównie Jurija Gladyra, dały drużynie dowodzonej przez Roberto Piazzę dwa oczka zapasu na pierwszej przerwie technicznej (6:8). Z każdą upływającą minutą dominacja gości była jeszcze bardziej wyraźna, a od stanu 7:9 ich przewaga zaczęła systematycznie wzrastać. W ekipie z Kędzierzyna właściwie każdy element przestał funkcjonować, zawodnicy mieli spore problemy z przebiciem się przez blok rywali, gdzie brylował szczególnie Patryk Czarnowski (8:13, 11:17). Kiedy kontrę wykorzystał Michał Łasko na tablicy świetlnej widniał wynik 12:20 i stało się jasne, że tej partii Zaksie uratować się nie da. Jastrzębianie spokojnie dowieźli wysokie prowadzenie do końca, pewnie wygrywając 25:16. Seta zakończył błędem w polu serwisowym Lucas Loh.

IV set

Krzysztof Gierczyñski Dick KooyCzwarta odsłona spotkania w jej początkowej fazie miała wyrównany przebieg i do pierwszej regulaminowej przerwy oba zespoły prezentowały zbliżony poziom (7:8). Później jednak inicjatywę sukcesywnie zaczął przejmować Jastrzębski, który głównie dzięki znakomitej dyspozycji Michała Łasko zdołał odskoczyć na cztery oczka (11:15), a gdy z lewego skrzydła dwukrotnie pewnie uderzył Guillaume Quesque ich przewaga wzrosła nawet do sześciu punktów (13:19). Goście brylowali w ataku, kończąc praktycznie wszystkie piłki wystawianie przez Michala Masnego, natomiast podopieczni Sebastiana Świderskiego popełniali proste błędy i nie byli wstanie skonstruować skutecznej akcji. Kiepsko wyglądała przede wszystkim gra skrzydłami, bo Dominik Witczak zakończył spotkanie z zaledwie 28-procentową skutecznością, zaś Dick Kooy spisał się niewiele lepiej – na dwadzieścia sześć otrzymanych piłek, tylko dziesięć zamienił na punkt. Końcówka seta nie przyniosła już większych emocji (14:22). Skuteczne zbicie Krzysztofa Gierczyńskiego dało jastrzębianom dziesięć piłek meczowych. Udało się wykorzystać drugą, po udanej krótkiej w wykonaniu Alena Pajenka (15:25). Niespodzianki zatem nie było. Zawodnicy Roberto Piazzy bez większych problemów zapisali na swoim koncie kolejny komplet ligowych punktów, dzięki czemu przynajmniej do jutra zostają na czwartej pozycji w tabeli.

***

Zaksa KędzierzynKoźle Jastrzębski Węgiel 1:3
(31:29, 19:25, 16:25, 15:25)

MVP: Michał Łasko (Jastrzębski)

Zaksa: Paweł Zagumny (3), Dominik Witczak (13), Wojciech Kaźmierczak (5), Jurij Gladyr (7), Dick Kooy (11), Lucas Loh (17), Krzysztof Zapłacki (libero) oraz Nimir Abdel-Aziz (1), Kay van Dijk i Krzysztof Rejno (3)

Jastrzębski: Michal Masny, Michał Łasko (29), Patryk Czarnowski (13), Alen Pajenk (9), Krzysztof Gierczyński (11), Guillaume Quesque (9), Damian Wojtaszek (libero) oraz Grzegorz Kosok i Jakub Popiwczak


MKS Banimex Będzin Lotos Trefl Gdańsk 0:3
(19:25, 18:25, 15:25)

Tabela: [PlusLiga]

Sport/RIRM

drukuj