fot. PAP/Tytus Żmijewski

PGE Ekstraliga. Unia Leszno w gazie, kolejny zimny prysznic dla torunian

Żużlowcy Unii Leszno nie zwalniają tempa. Byki potwierdziły wysoką formę i już po 13 gonitwach były pewnej wygranej w Toruniu. Get Well poległ na Motoarenie 37:53.


W Toruniu nie dzieje się dobrze. O ile porażki na wyjazdach były jeszcze akceptowalne, o tyle na własnym torze nie miały prawa się wydarzyć. Pierwszy bieg wygrali gospodarze. Na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia na tor upadł Janusz Kołodziej. Zawodnik pozbierał się i szybko zbiegł na trawę. Bieg był kontynuowany i zakończył się wynikiem 4:2 dla Get Wellu.

Chwilę później dwa bardzo mocne ciosy wyprowadzili goście. Wygrywali podwójnie – w drugim oraz trzecim wyścigu. Przed pierwszym równaniem toru Byki wyraźnie prowadziły (9:15). Po przerwie znów popisały się parową jazdą i wygrały (1:5). Kolejne pięć biegów zakończyło się wynikiem remisowym. W gonitwie nr 9 sensacyjnie, pierwszy raz w sezonie, za plecami rywala przyjechał Piotr Pawlicki. Przegrał z Jasonem Doylem.

Drużyna Piotra Barona była coraz bliżej meczowego zwycięstwa (25:35). Podopiecznym Jacka Frątczaka trudno było się obudzić. Najpierw podwójnie przegrali bieg nr 11, a następnie musieli przełknąć gorycz porażki po wygranej Leszna 4:2 w gonitwie 13.

Obsada wyścigu 14. zaskoczyła kibiców z Torunia. Na tablicy zobaczyli nazwiska Daniel Kaczmarek – Jack Holder. Decyzja menadżera została odebrana jako lekceważąca. Gospodarze polegli 1:5. Finałowy wyścig to drugie w całym meczu biegowe zwycięstwo Aniołów (5:1). Doyle i Rune Holta nie pozwolili na wygraną Piotrowi Pawlickiemu.

Gości do zwycięstwa poprowadzili Emil Sajfutdinow (12), Janusz Kołodziej (11+1) oraz Piotr Pawlicki (11+1). W zespole z Grodu Kopernika najlepiej spisał się Jason Doyle (15+1).

Sport.RIRM

drukuj