fot. PAP/Paweł Topolski

PGE Ekstraliga. Kolejna porażka mistrzów Polski; Stal Gorzów liderem

W ten weekend rozegrane zostały trzy z czterech zaplanowanych spotkań 2. kolejki żużlowej Ekstraligi. Wciąż bez punktu pozostają mistrzowie Polski z Leszna. Byki przegrały bowiem w Tarnowie 42:48. Na pierwsze miejsce w tabeli awansowała Stal Gorzów, która pewnie pokonała na własnym torze GKM Grudziądz.


Unia Tarnów – Fogo Unia Leszno 48:42

Patryk Rolnicki Peter Kildemand Janusz Kolodziej Grzegorz ¯engotaOba zespoły sezon rozpoczęły od porażki. Jaskółki wysoko uległy w Grudziądzu GKM-owi. Byki niespodziewanie przegrały na swoim terenie ze Stalą Gorzów. Każda z drużyn miała więc o co walczyć. Już pierwszy start pokazał, że nikt nie odpuści. Na bandach wylądował Mikkel Michelsen, któremu na szczęście nic się nie stało. Pierwsza część rywalizacji to mozolne budowanie przewagi przez miejscowych. Wygrane 4:2 i 5:1 (czwarty i piąty bieg) dały tarnowianom prowadzenie 19:11. W wyścigu siódmym po raz pierwszy triumf zapisała na swoim koncie para przyjezdnych. W odpowiedzi duet Jaskółek przywiózł podwójne zwycięstwo. W tym momencie gospodarze prowadzili 29:19.

W gonitwie jedenastej para mistrzów Polski triumfowała 5:1, wlewając w serca swoich fanów nadzieję na korzystny wynik. Niestety dla zespołu z Leszna, kolejne trzy wyścigi zakończyły się remisem, co zapewniło dwa punkty miejscowym. Na otarcie łez Byki wygrały ostatni bieg spotkania 4:2, co pozwoliło im nieco zmniejszyć rozmiary porażki (42:48).

Tomasz Musielak Piotr ŒwiderskiPostawa Unii Leszno to największe negatywne zaskoczenie początku sezonu. Mistrzowie Polski po dwóch meczach mają na koncie zero punktów. Do zwycięstwa drużynę z Tarnowa doprowadzili Janusz Kołodziej oraz Leon Madsen. Każdy z nich przywiózł po 13 pkt. W ekipie gości najlepiej spisali się Nicki Pedersen (13 pkt.) oraz Grzegorz Zengota (12 pkt.).

* * *

Stal Gorzów – GKM Grudziądz 56:34

Obie drużyny rozpoczęły tegoroczną rywalizację w Ekstralidze od wygranych. GKM rozgromił u siebie Unię Tarnów, zaś Stal odniosła cenny triumf w Lesznie. W zespole gości doszło do zmiany w składzie. Tomasza Golloba zastąpił Antonio Lindbaeck. Pierwszy bieg padł łupem gości, którzy zwyciężyli 4:2. To podrażniło żużlowców Stali, którzy odpowiedzieli triumfem 5:1 w wyścigach: drugim oraz czwartym. Kolejne pięć startów zakończyło się remisem i po dziewiątej gonitwie gorzowianie prowadzili 30:24.

Od tego momentu rozpoczął się koncert w wykonaniu żółto-niebieskich. W biegach od dziesiątego do czternastego gospodarze zapisali na swoim koncie aż cztery podwójne wygrane. Grudziądzan stać było jedynie na triumf w ostatnim starcie 4:2 i spotkanie zakończyło się wyraźnym zwycięstwem Stali 56:34. W ekipie z Gorzowa dobrą formę potwierdził Bartosz Zmarzlik (14 pkt.). Dobry występ zanotował również Niels Kristian Iversen (11 pkt.). Wśród gości najlepiej zaprezentowali się Antonio Lindbaeck (9 pkt.) oraz Rafał Okoniewski (9 pkt.).

* * *

KS Get Well Toruń – Falubaz Zielona Góra 51:39

Dla żużlowców z Torunia oraz Zielonej Góry to starcie było inauguracją nowego sezonu Ekstraligi. Oba zespoły w zeszłym tygodniu nie miały szczęścia do pogody, gdyż ich mecze zostały odwołane z powodu deszczu, który uniemożliwił odpowiednie przygotowanie toru do rywalizacji. Get Well przystąpił do nowego sezonu z dużymi ambicjami. Do drużyny Aniołów dołączyli bowiem Greg Hancock oraz Martin Vaculik. Do Falubazu trafił natomiast Jason Doyle, który przed rokiem jeździł… w Toruniu. W Zielonej Górze cały czas czekają na powrót do zdrowia Jarosława Hampela.

Od samego początku na torze trwała wyrównana walka. Po pierwszych trzech startach na tablicy wyników widniał remis 9:9. Potem rozpoczęły się emocje. Bieg piąty wygrali gospodarze, bieg szósty – goście. Po wyścigu ósmym Get Well prowadził tylko 25:23. W gonitwie dziewiątej triumfowali żużlowcy Falubazu 4:2 i doprowadzili do remisu 27:27. Anioły odpowiedziały dwoma podwójnymi zwycięstwami z rzędu.

Goście próbowali jeszcze gonić wynik, ale dwa ostatnie starty zakończyły się wygranymi zawodników z Torunia, co zapewniło im dwa punkty w całym spotkaniu (51:39). Na wyróżnienie w zespole miejscowych zasłużyli: Chris Holder (12 pkt.), Martin Vaculik (11 pkt.) oraz Adrian Miedziński (11 pkt.). Znakomicie w barwach Falubazu zaprezentował się Krystian Pieszczek (15 pkt.), ale nie mógł on liczyć na wsparcie kolegów z drużyny. Tempa dorównał mu jedynie Piotr Protasiewicz (10 pkt.).

* * *

Betard Sparta Wrocław – ROW Rybnik (odwołano)

Cały czas na pierwszy występ w tym sezonie muszą czekać zawodnicy z Wrocławia i Rybnika. Szyki organizatorom ponownie pokrzyżowały intensywne opady deszczu, które utrudniły odpowiednie przygotowanie toru. Warto przypomnieć, że domowe mecze Sparta rozgrywać będzie w Poznaniu. To efekt remontu stadionu we Wrocławiu.

Sport.RIRM

drukuj