
Puchar Polski. Mieli słupek, poprzeczkę i kilka stuprocentowych szans… ale to Arka trafiała do siatki!
Po raz kolejny przekonaliśmy, że statystyki w piłce nożnej nie grają żadnej roli. Mimo 19 sytuacji podbramkowych to nie Lech Poznań, a Arka Gdynia sięgnęła ostatecznie po Puchar Polski. Zwycięzcę wyłoniła dogrywka, w której do siatki dwukrotnie trafiała ekipa z Trójmiasta. Na gole Rafała Siemaszki i Luki Zarandii zdołał odpowiedzieć jedynie Łukasz Trałka.











