fot. PAP/EPA

NBA. Clippersi nie zwalniają tempa, świetny występ Harrisa

Los Angeles Clippers, podobnie jak w meczu z Memphis Grizzlies, wyszli z dołka i zdołali wygrać w wyjazdowym starciu z Portland Trail Blazers 104:100. O wyniku zadecydowała świetna postawa Tobiasa Harrisa, autora 34 punktów i 11 zbiórek. Marcin Gortat w krótkim czasie zdołał odnotować 6 oczek, 4 zbiórki oraz blok.


Tobias Harris kontra Trail Blazers – tak w skrócie można opisać premierową kwartę. Gra zespołowa gospodarzy wyglądała dobrze, jednak na każdą ich udaną akcję Harris odpowiadał tym samym. Wyjątkowo nieskuteczni byli rezerwowi Clippers, przez co to gospodarze wyszli na prowadzenie (28:24).

Drugą część meczu całkowicie zdominowali zawodnicy z Portland. Świetną zmianę dali Meyers Leonard oraz Evan Turner. Po trafionym rzucie z półdystansu tego drugiego miejscowi mieli przewagę trzynastu oczek (46:33). Jeszcze przed przerwą z kontry punktował Damian Lillard. Po pierwszej połowie Trail Blazers prowadzili 58:45.

Po przerwie obraz gry całkowicie się odmienił. Między innymi dlatego, że gospodarze stracili swój filar w obronie – Jusuf Nurkić opuścił parkiet z powodu kontuzji. Clippersi początkowo ofensywę oparli na pick and rollach. Cały czas nie do zatrzymania był Harris i goście na ostatnią kwartę wchodzili z 9 punktami zapasu (74:83).

Przyjezdni przez dłuższy czas utrzymywali prowadzenie, jednak Trail Blazers byli ciągle w grze. Dobrą pracę w ofensywie wykonał C.J. McCollum, a po dwóch celnych „trójkach: Lillarda na tablicy widniał wynik 100:100. W ostatnich sekundach zimną krew zachowali Danilo Gallinari i Patrick Beverley, co zaważyło na zwycięstwie przyjezdnych. Los Angeles Clippers wygrali z Portland Trail Blazers 104:100.

Tobias Harris (34 punkty, 11 zbiórek) i Danilo Gallinari (17 oczek, 8 zbiórek, 5 asyst) – to główni autorzy triumfu zespołu Doca Riversa. Pierwszy z nich seryjnie dostarczał punkty Clippersom, natomiast Włoch trafiał w kluczowych momentach.

Los Angeles Clippers (bilans 13-6, pierwsze miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej) w nocy z środy na czwartek o godz. 04:30 czasu warszawskiego będą gościć na swoim parkiecie zespół Phoenix Suns.

***

Portland Trail Blazers Los Angeles Clippers 100:104 (28:24, 30:21, 16:38, 26:21)
(Damian Lillard 30, C.J. McCollum 18, Evan Turner 17 – Tobias Harris 34, Danilo Gallinari 17, Marcin Gortat 6)

Sport.RIRM

drukuj