fot. PAP/EPA

NBA. Byki szalejące po Nowym Jorku

Koszykarze New York Knicks przegrali po raz 6 z rzędu. Tym razem ekipa z „Wielkiego Jabłka” uległa na wyjeździe drużynie Chicago Bulls 109:90. Dla gospodarzy, triple – double uzyskał Joakim Noah. W innym spotkaniu, zawodnicy San Antonio Spurs poradzili sobie z Dallas Mavericks 112:106.

Drużyna New York Knicks pretenduje do miana jednej z najgorszych w tym sezonie. Nie chodzi tylko o bilans. Nowojorczycy mają 30, czyli najgorsza defensywę, jeśli chodzi o obronę kozłującego w akcjach pick&roll.l W jaki sposób chcą wejść do PO i przejść przez I rundę z „czymś takim?” To wie pewnie tylko Mike Woodson(trener Knicks), albo udaje, że wie a po cichu stawia pieniądze na przeciwników.

Spotkanie z Chicago zaczęło się od wyniku 1-14 a dalej można było obserwować konsekwencję podejścia do gry, drużyny z nowego Jorku. Pierwszą kwartę przegrali 16:37. W związku z tym, że trener Chicago, Tom Thibodeu, jest jednym z najlepszych motywatorów w NBA, „Byki” nie zwykły oddawać takich przewag. Nie oddały.

Drużyna z Chicago trafiła 8/22 zza łuku i pozwoliła przeciwnikom tylko na 5 trafień z 18 prób. Bulls.

Joakim Noah, grał zagrał jak ponad 2 metrowy Point Guard. Francuz zdobył 13 punktów, zebrał 12 piłek i rozdał, większość w High-post, 14 asyst. DJ Augustin rzucił 23 punkty, w tym trafiając 4 trójki. Jimmer Freedete w swoim debiucie w barwach Chicago trafił rzut. Po prostu.

W ekipie z Nowego Jorku Carmelo Anthony zdobył 21 punktów. Tyson Chandler uzyskał tylko 8 oczek, za to zebrał 22 piłki, w tym 8 w ataku.

***

San Antonio gra w tym sezonie w kratkę. Głównym powodem jest fakt, iż Greg Popovich nie może wystawić obok siebie całej pierwszej piątki. Powód w skrócie nazywa się kontuzje. Ten mecz był inny, wreszcie cała siła pierwszo piątkowa mogła zagrać obok siebie już od pierwszej minuty.

Spurs trafili 10 z 27 trójek i gdy na parkiecie rządził i dzielił Tiago Splitter, obrona pick&roll wyglądała naprawdę solidnie. Poza kilkoma rzutami nie do obrony z jednej nogi Dirka Nowitzkiego, Dallas wyglądało gorzej. Wrócił Kawhi Leonard i trafił 3 kluczowe trójki, męcząc rywali defensywą. Tony Parker również wybiegł na parkiet, po raz pierwszy od 10 lutego i już w pierwszej kwarcie rozjeżdżał Mavs po pickach, rzucając 10 ze swoich 22 punktów.

Najwięcej punktów dla gości, rzucił Nowtizki. Niemiec zdobył 22 punkty i zebrał 7 piłek. Monta Ellis rzucił 17 punktów i rozdał 8 kluczowych podań. Vince Carter z ławki dodał 21 punktów, trafiając 3/6 za 3 i powoli pnąc się po drabince 6th Man of the Year.

Dla Spurs, Tony Parker zdobył 22 punkty na skuteczności 10/15. Boris Diaw uzyskał double-double 14 punktów  10 zbiórek. 4 z 5 zawodników pierwszej piątki uzyskało ponad 10 punktów.

Pozostałe wyniki:

Golden State Warriors – Toronto Raptors – 98:104

Utah Jazz – Indiana Pacers – 91:94

Philadelphia 76’ers – Orlando Magic – 81:92

Charlotte Bobcats – Oklahoma City Thunder – 99:116

Atlanta Hawks – Phoenix Suns – 120:129

Sport/RIRM

drukuj