Męki Barcelony, Athletico nie oddaje fotelu lidera

Dzięki bramce z rzutu karnego udało się Barcelonie wywalczyć niezwykle ważne dla niej trzy punkty w derbach stolicy Katalonii. Swoje problemy w spotkaniu z Athletic Bilbao miał lider z Madrytu. Piłkarze Diego Simeone szybko sobie jednak z nimi poradzili inkasując kolejny komplet punktów w tym sezonie. 

Broniący tytułu podopieczni Argentyńczka Gerardo Martino długo męczyli się w derbowym pojedynku z rywalami, którzy nie przebierali w środkach. Zawodnicy gości wielokrotnie padali na murawę po ostrych, niekoniecznie przepisowych interwencjach przeciwników; zobaczyli łącznie cztery żółte i jedną czerwoną kartkę.

Jedna z nieczystych zdaniem sędziego interwencji miała miejsce w ostatnim kwadransie meczu. W polu karnym przepisy złamał Javi Lopez – nie wiadomo do końca, czy powodem decyzji arbitra było dopatrzenie się faulu, czy raczej zagrania piłki ręką przez hiszpańskiego piłkarza. Faktem jest, że podyktowany został rzut karny, a Lopez obejrzał żółtą kartkę.

Messi wpisał się na listę strzelców po raz 23. w tym sezonie i ma już tylko o cztery bramki mniej od prowadzącego w klasyfikacji Cristiano Ronaldo z Realu Madryt. Portugalczyk będzie mógł poprawić dorobek strzelecki w sobotni wieczór, gdy „Królewscy” podejmą Rayo Vallecano.

W końcówce meczu w Barcelonie doszło do niecodziennej sytuacji – przed własnym polem karnym uderzenie Messiego zatrzymał ręką bramkarz gospodarzy Kiko Casilla. Sędzia usunął go za to z boiska, a między słupkami stanąć musiał jeden z piłkarzy z pola, ponieważ trener Espanyolu wykorzystał już wszystkie zmiany. Padło na Javiego Lopeza, który nie dał się pokonać żadnemu rywalowi. A nawet popisał się wspaniałą obroną próby przelobowania go przez Sancheza.

Espanyol Barcelona – FC Barcelona 0:1(0:0)

Bramki: Lionel Messi (77k)

Espanyol Barcelona: Kiko Casilla – Fuentes, Moreno (48′ Sidnei), Colotto, Javi Lopez – David Lopez, Victor Sanchez – Sabrosa (78′ Cordoba), Pizzi (66′ Alex), Stuani – Sergio Garcia.

FC Barcelona: Pinto – Alves, Pique, Mascherano, Alba – Busquets, Xavi, Fabregas (90′ Sergi Roberto) – Pedro (78′ Iniesta), Messi, Neymar.

***

Drużyna Atletico Madryt pokonała 2:1 Athletic Bilbao w wyjazdowym spotkaniu 31. kolejki ligi hiszpańskiej. Ten wynik pozwolił graczom ze stolicy Hiszpanii powrócić na pierwsze miejsce w rozgrywkach ligowych.

Żadna z drużyn nie mogła sobie pozwolić na zlekceważenie tego pojedynku. Gracze z Bilbao walczą o zachowanie czwartego miejsca w tabeli, gwarantującego grę w eliminacjach Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Podopieczni Diego Simeone potrzebowali kompletu punktów, aby w ligowej tabeli ponownie zasiąść w fotelu lidera.

Mecz rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy. W 6. minucie gry dobrej sytuacji znalazł się Iker Muniain i przelobował golkipera Atletico. W 13. minucie szansę na wyrównanie zmarnowali goście. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Diego Costa, ale zbyt długo zastanawiał się nad oddaniem strzału, co pomogło w skutecznej interwencji Iraizozowi. Zespół z Madrytu z każdą minutą prezentował się coraz lepiej. W końcu doprowadził do wyrównania. W 22. minucie piłkę przechwycił Koke, dograł do Costy, który tym razem skutecznie sfinalizował akcję. W 34. minucie znakomitą szansę dla przyjezdnych zmarnował Raul Garcia. Drużyna z Bilbao w końcowym okresie pierwszej połowy przeważała, ale nie przełożyło się to na zdobycz bramkową. Po przerwy wynik meczu brzmiał 1:1.

Druga część gry rozpoczęła się od zmarnowania dobrej okazji przez Costę. Już chwilę później faulowany w polu karnym gospodarzy był ten sam zawodnik, ale arbiter popełnił błąd, nie dyktując rzutu karnego. W 51. minucie po fatalnym zagraniu Godina sam na sam z bramkarzem Atletico znalazł się De Marcos, ale jego strzał minął bramkę gości. w 55. minucie Felipe Luis dograł w piłkę do Koke, a ten strzałem głową wyprowadził zespół z Madrytu na prowadzenie. Po objęciu prowadzenia podopieczni Simeone cofnęli się, próbując groźnie kontratakować. Gracze drużyny z Kraju Basków próbowali zagrozić przeciwnikom, ale długo im się to nie udawało. W 80. minucie po strzale Aduriza znakomitą interwencją popisał się Courtois, który sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę potem zaskoczyć bramkarza rywali próbował Muniain, jednak uderzył niecelnie. W 86. minucie z drugą żółtą kartkę z boiska usunięty został gracz Athleticu Laporte. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i Atletico Madryt pokonało Athletic Bilbao 2:1.

Zespół Diego Simeone powrócił na pozycję lidera tabeli. Ma w dorobku 76 punktów, o jeden więcej niż druga w lidze Barcelona. Ekipa z Kraju Basków utrzymała 4. pozycję w Primera Division. Zdobyła do tej pory 56 punktów.

Athletic Bilbao- Atletico Madryt 1:2 (1:1)

Bramki: Muniain (6.)- Costa (22.), Koke (55.)

Athletic: Iraizoz – Iraola, San Jose, Laporte, Balenziaga – Iturraspe, Rico (82. Etxebarria) – Susaeta (72. Fernandez), De Marcos (78. Toquero), Muniain – Aduriz

Atletico: Courtois – Juanfran, Godin, Miranda, Filipe Luis – Sosa (57. Turan), Gabi, Suarez, Koke – Garcia (82. Rodriguez), Costa (90. Villa)

Sport/RIRM/PAP

drukuj