fot. PAP/EPA

Ekstraklasa. Udany debiut nowego trenera Lechii.

Lechia Gdańsk pokonała 3:1 przed własną publicznością Piasta Gliwice w spotkaniu 28. kolejki polskiej ekstraklasy. W roli szkoleniowca gospodarzy zadebiutował Holender Ricardo Moniz, który zastąpił na tym stanowisku zwolnionego przed kilkoma dniami Michała Probierza.

Dla Lechii i Piasta mecz ten był kluczowy w kontekście walki o miejsce w czołowej ósemce tabeli, dające przepustkę do pewnego utrzymania w lidze i gry w grupie mistrzowskiej. Żadna z drużyn nie mogła sobie pozwolić na porażkę w tym pojedynku. Ewentualny remis oddalał perspektywę gwarancji utrzymania obydwu zespołom.

Pierwszą groźną akcję stworzyli gliwiczanie w 7. minucie gry. Kamil Wilczek ograł dwóch rywali, uderzył z 11 metrów, jednak nie trafił w bramkę. W 18. minucie goście powinni już prowadzić 1:0. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Wojciech Kędziora, ale nie potrafił on pokonać w tej sytuacji Mateusza Bąka. W odpowiedzi dobrą okazję wykreowali gracze Lechii. Sadajew prostopadłą piłką uruchomił Makuszewskiego, który wyszedł sam na sam z Szumskim. Skrzydłowy gospodarzy trafił jednak prosto w golkipera Piasta. Odbitą piłkę przejął Makuszewski, zagrał do Vranjesa, a ten trafił w słupek. Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie zdobyła bramki, chociaż swoje okazji mieli jeszcze zarówno gdańszczanie, jak i gliwiczanie.

Minęło zaledwie kilka minut drugiej części gry, a na prowadzenie wyszła Lechia. W 49. minucie Piotr Grzelczak popędził lewą stroną boiska, złamał akcję do środka, a wobec biernej postawy obrońców przeciwnika uderzył na bramkę Szumskiego, umieszczając futbolówkę w siatce.

W 52. minucie za bezmyślny faul wyrzucony z placu gry został Sadajew. Czeczeński napastnik miejscowych wyprostowanymi nogami zaatakował jednego z piłkarzy Piasta. Goście zwietrzyli swoją szansę i 55. minucie mogli doprowadzić do remisu, ale niewiele do szczęścia zabrakło Podgórskiemu. Zespół z Trójmiasta grając w osłabieniu zdołał zdobyć drugą bramkę. Tym razem skutecznym strzałem popisał się Maciej Makuszewski. Po tym trafieniu Lechia skupiła się na obronie i kontrach, zaś podopieczni Marcina Brosza próbowali atakiem pozycyjnym wypracować sobie okazje do zdobycia gola.

Gdańszczanie dobili rywala w 64. minucie. Dobry kontratak gospodarzy celnym uderzeniem zakończył Vranjes. Ta bramka podłamała jeszcze bardziej grających w komplecie gości. Ci walczyli o honorowe trafienie, ale bardzo dobrze bronił Bąk. W 70. minucie znakomicie interweniował po strzale głową Rabioli. Lechia próbowała wykorzystać większe zaangażowanie w ofensywę ze strony przyjezdnych, ale akcje zespołu Moniza nie przyniosły czwartego gola. Piasta stać było tylko na jedną bramkę, zdobytą w doliczonym czasie gry. Jej autorem okazał się Ruben Jurado.

Dzięki zwycięstwu gdański zespół awansował na ósme miejsce w tabeli. Ma na koncie 37 punktów. Gliwiczanie nadal mają w dorobku 32 punkty i plasują się na 12. pozycji w rozgrywkach.

Lechia Gdańsk- Piast Gliwice 3:0 (0:0)

Bramki: Piotr Grzelczak (49.) Maciej Makuszewski (57.) Stojan Vranjes (64.)- Ruben Jurado (90.)
Lechia: M. Bąk- Oualembo, Janicki, Madera, Leković, Kostrzewa (K. Bąk 90.+3.), Vranjes, Makuszewski (P. Frankowski 83.), Tuszyński, Grzelczak, Sadajew ( 52.)
Piast: Szumski- Król, Horvath, Polak, Matras, Badia (B.Szeliga 80.), Nikiema (Rabiola 65.), Podgórski, Wilczek, Hanzel, Kędziora ( Jurado 58.)

Sport/RIRM

drukuj