fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

M. Radović: Kwestia awansu pozostaje otwarta

Stać nas było na więcej, wszyscy mamy tego świadomość. Pamiętajmy jednak, że to dopiero pierwsza „połowa” dwumeczu i sprawa awansu wciąż pozostaje otwarta nie krył Miroslav Radović, skrzydłowy Legii Warszawa po zakończonym bezbramkowym remisem starciu z Ajaxem Amsterdam.


W pierwszym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy podopieczni Jacka Magiery bezbramkowo zremisowali przed własną publicznością z wicemistrzem Holandii. Jak podkreślił Miroslav Radović, ich dzisiejszy rywal zaprezentował niezły futbol i mógł pokusić się o wygraną.

Mają dobrych, wyszkolonych piłkarzy. Wiedzieliśmy, że potrafią grać kombinacyjnie dysponowali groźnymi bocznymi pomocnikami, którzy umieli zrobić przewagę na boisku – zaznaczył.

Serbski skrzydłowy miał zastrzeżenia, co do postawy swojego zespołu w pierwszej połowie meczu.

Do przerwy powinniśmy byli się spisać lepiej. Momentami niepotrzebnie cofaliśmy się pod własne pole karne, dzięki czemu Ajax zagrażał naszej bramce. Po zmianie stron było już lepiej, ale co by nie mówić zabrakło dobrej sytuacji w „szesnastce” przeciwnika – zwrócił uwagę.

Dzisiejszego meczu Radović nie będzie do końca najlepiej wspominał, gdyż w 70. minucie otrzymał żółtą kartkę, która wyeliminowała go z gry w rewanżowym starciu.

Trudno mi powiedzieć, czy zasługiwałem na kartkę. Była to chwila, moment, który zaważył na tym, że zabraknie mnie w Amsterdamie. Na pewno mogłem się w tamtym momencie lepiej zachować, ale decyzji sędziego na moje nieszczęście już nie zmienimy – podsumował piłkarz Legii Warszawa.

Sport.RIRM

drukuj