M. Pol ws. propozycji zmian przepisów piłki nożnej: W FIFA znalazło się wielu zawodników, którzy wiedzą, jak wygląda mecz od środka

W tym ciele, które decyduje o zmianie przepisów w FIFA, znalazło się ostatnio wielu byłych zawodników, którzy po prostu wiedzą, jak wygląda mecz od środka – powiedział w kontekście propozycji zmian przepisów piłki nożnej Michał Pol, dyrektor programowy segmentu sport w grupie Onet-RASP. 


Dziennikarz udzielił komentarza Redakcji Informacyjnej Radia Maryja odnoszącego się do testowania przez Międzynarodową Federację Piłki Nożnej pomysłu, który mówi, aby karać m. in. trenerów żółtymi kartkami, a dopiero później – jeżeli szkoleniowcy nadal nie będą się pilnowali – zostaną odesłani na trybuny.

– Myślę, że żółte kartki dla trenerów to jest bardzo dobry pomysł. Trzeba przyznać, że w tym ciele, które decyduje o zmianie przepisów w FIFA, znalazło się ostatnio wielu byłych zawodników, którzy po prostu wiedzą jak wygląda mecz od środka, wiedzą jakie to są emocje. To nie są już działacze tacy, którzy piłkę nożną znają z trybun czy telewizji. Jak wiemy, piłka nożna to są takie emocje, że czasem w ferworze coś się „wypsnie”, czy nawet użyje rąk. (…) Taki trener dzisiaj od razu zostaje wyrzucony na trybuny. Żółta kartka dla szkoleniowca i w ogóle dla całego sztabu, bo czasami to jest drugi trener czy masażysta jest bardzo dobra, w duchu gry i myślę, że to jest bardzo dobre rozwiązanie – powiedział.

Michał Pol wskazał również, że „dużo przepisów było testowanych, ale nie zaczęły one obowiązywać, nie sprawdziły się”. Dziennikarz mówił również, że poza pomysłem karania sztabu szkoleniowego żółtymi kartkami, są jeszcze inne propozycje.

– Jest jeszcze przyspieszenie zmian. Dzisiaj, kiedy zawodnik zmienia drugiego gracza, to często taka zmiana jest wykonywana taktycznie, żeby zyskać na czasie, bo zanim piłkarz zejdzie z drugiego końca boiska, przyjdzie do linii, mija minuta czy półtorej. Teraz sędzia będzie mu mógł powiedzieć „dobra, tu zejdź” i to będzie przyspieszenie zastosowane po to, żeby nie było rozwlekania gry. Kolejna zmiana polega na tym, że bramkarz będzie mógł w obrębie pola karnego podawać do kolegi z drużyny po wznowieniu – wyjaśnił.

Marco van Basten stoi na czele takiej komisji do zmian przepisów piłki nożnej w FIFA i on niestety ma też bardzo rewolucyjne pomysły, które – mam nadzieję – nigdy nie zostaną wprowadzone, no bo zmieniłyby nam kompletnie dyscyplinę – wskazał Michał Pol.

– Jest tam mowa o tym, żeby wykonywać rzuty karne nie z miejsca, nie z jedenastego metra, tylko że zawodnik będzie miał prawo ruszyć z piłką z połowy boiska, biec i przedryblować bramkarza – to ma uatrakcyjnić grę. Dużo jest pomysłów, żeby trochę zbliżyć piłkę nożną do hokeja, np. żółte i czerwone kartki miałyby oznaczać czasowe wykluczenie zawodnika, czyli piłkarz schodziłby z boiska i na nie wracał. (…)  Dziwię się, że Marco van Basten, były wielki piłkarz, który przecież zna świetnie piłkę nożną, ma takie pomysły. On chce jeszcze zlikwidować spalone. (…) Miejmy nadzieję, że podczas kolejnych testów te pomysły zostaną „utopione” – powiedział.

Sport.RIRM

drukuj