fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Włoska obrona czy hiszpański atak?

Juventus Turyn, który tydzień temu ograł u siebie Real Madryt 2:1, dziś stanie przed szansą na awans do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Włochów czeka jednak trudny pojedynek na Estadio Santiago Bernabeu. Królewscy na własnym stadionie grają bowiem bardzo skutecznie. Bianconeri liczą przede wszystkim na szczelną defensywę oraz przebłyski geniuszu swoich napastników.


Przed spotkaniem w Turynie więcej szans na zwycięstwo w dwumeczu dawano zespołowi z Madrytu. Juventus nie przestraszył się jednak faworyzowanego rywala i zwyciężył 2:1. Na bramkę Alvaro Moraty zdołał odpowiedzieć Cristiano Ronaldo. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, a konkretnie do Carlosa Teveza. Argentyńczyk był chyba najjaśniejszą postacią swojego zespołu. To właśnie on oddał strzał, który skutecznie dobił Morata, jak również wywalczył rzut karny, który sam wykorzystał.

Bianconeri wywalczyli u siebie skromną zaliczkę, ale Real nadal znajduje się w korzystnej sytuacji przed pojedynkiem rewanżowym. Królewskim do awansu do wielkiego finału wystarczy skromna wygrana 1:0. Podopieczni Carlo  Ancelottiego nie mają problemów ze zdobywaniem bramek na Estadio Santiago Bernabeu. W bieżącym sezonie europejskich pucharów zdobywali, co najmniej jedną bramkę w każdym ze spotkań rozgrywanych u siebie. Juventus ma jednak spory atut, którym jest dobra gra defensywna. Mistrzowie Włoch w fazie pucharowej Ligi Mistrzów stracili tylko jednego gola w czterech meczach.

Real Madryt w ostatnich tygodniach prezentuje dobrą formę, chociaż w miniony weekend zanotował wpadkę, remisując przed własną publicznością z Valencią 2:2. Ta strata punktów oznacza, iż Królewscy tracą już cztery oczka do lidera – FC Barcelony, a do końca rozgrywek Primera Division pozostały tylko dwie kolejki. Piłkarze z Turynu w Serie A mogą już grać bez wielkiej presji. Kolejny tytuł mistrzowski zapewnili sobie bowiem tydzień temu. Teraz zremisowali z Cagliari Calcio 1:1, ale trener Massimiliano Allegri wystawił w tym starciu głębokie rezerwy.

W Realu coraz lepiej wygląda sytuacja kadrowa. Z ważnych graczy w pojedynku z Juve zabraknie tylko Luki Modricia. Do zdrowia wrócił już Karim Benzema, ale nie wiadomo, czy zagra od pierwszej minuty. Carlo Ancelotti prawdopodobnie ustawi swoją drużynę w systemie 4-3-3, co oznacza, iż na swoją nominalną pozycję, czyli środek obrony, wróci Sergio Ramos. W Turynie mocno ucieszyli się z powrotu na boisko Paula Pogby. Francuz jest już do dyspozycji szkoleniowca i wyjdzie na Estadio Santiago Bernabeu w podstawowej jedenastce. Obecność Pogby zdecydowanie zwiększy jakość drugiej linii Bianconerich.

***

Real Madryt Juventus Turyn, 13.05.2015 (godz. 20.45)

Przewidywane składy:

Real: Iker Casillas – Daniel Carvajal, Pepe, Sergio Ramos, Marcelo – Isco, Toni Kroos, James Rodriguez – Gareth Bale, Karim Benzema, Cristiano Ronaldo

Juventus: Gianluigi Buffon – Stephan Lichtsteiner, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini, Patrice Evra – Claudio Marchisio, Andrea Pirlo, Paul Pogba – Arturo Vidal – Carlos Tevez, Alvaro Morata

Pierwszy mecz: 2:1 dla Juventusu

Sport.RIRM

drukuj