fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Wielki pościg Monaco, ćwierćfinał bez City

AS Monaco wygrało przed własną publicznością z Manchesterem City 3:1 i awansowało do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ozdobą dwumeczu było dwanaście goli strzelonych przez piłkarzy obu zespołów.


Po kapitalnym meczu na City of Manchester Stadium, dla The Citizens przyszedł czas na spotkanie we Francji. Podopieczni Pepa Guardioli  wystąpili na stadionie Monaco w roli minimalnego faworyta do awansu. Gospodarze natomiast przystąpili do rewanżu w roli czarnego konia. Ich postawa sprzed trzech tygodni pozwalała myśleć o możliwości odrobienia dwóch goli z Manchesteru.

W pierwszej jedenastce Monaco zabrakło dwóch podstawowych zawodników: Kamila Glika i Radamela Falcao. Polak pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek, a Kolumbijczyk nie wyleczył urazu, który odniósł w ligowym starciu. W kadrze City zabrakło przede wszystkim zmagającego się z kontuzją Gabriela Jesusa.

Gospodarze znakomicie rozpoczęli dzisiejszy pojedynek. W 8. minucie Kylian Mbappe wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali i skierował piłkę do siatki. Drużyna z Księstwa, aby awansować, musiała zdobyć jeszcze jedno trafienie. Podopieczni Leonardo Jardima grali w iście wyrafinowany sposób, czekając na najmniejszy błąd obrońców gości. Doczekali się go po raz kolejny w 29. minucie. Można powiedzieć, że defensorzy The Citizens zaprosili do własnej szesnastki atakujących czerwono-białych. Benjamin Mendy uruchomił na lewej stronie Thomasa Lemara, ten z łatwością i bardzo precyzyjnie podał w pole karne do Fabinho, a Brazylijczyk wpakował futbolówkę do bramki. 2:0!

Po znakomitej pierwszej odsłonie Monaco cofnęło się do obrony, wyczekując okazji do szybkich kontrataków. Zawodnicy Pepa Guardioli mieli to, co najbardziej lubią w swojej filozofii gry – długie posiadanie piłki. Postawa City była bardziej poukładana i w końcu Danijel Subasić coraz częściej interweniował między słupkami

Bramka dla gości wisiała w powietrzu i gdyby lepszą skutecznością wykazał się Sergio Aguero, to sprawa awansu mogła być rozstrzygnięta już w 60. minucie. Fani z Manchesteru mogli się cieszyć z gola, ale dopiero trzynaście minut później. Raheem Sterling strzelił w światło bramki, uderzenie skrzydłowego zdołał obronić Danijel Subasić, jednak przy dobitce będącego w wyśmienitej formie Leroya Sane golkiper gospodarzy nie miał nic do powiedzenia.

Sześć minut – tyle czekali kibice na odpowiedź Monaco. Czerwono-biali zarobili rzut rożny, a bezpośrednie dośrodkowanie w szesnastkę Wilfredo Caballero wykorzystał Tiemoue Bakayoko. Podopieczni Leonardo Jardima znów byli w ćwierćfinale i wystarczyło utrzymać korzystny dla nich rezultat do końcowego gwizdka sędziego. Ta sztuka ostatecznie udała się Francuzom, którzy po dwóch latach przerwy ponownie znaleźli się w gronie ośmiu najlepszych zespołów Starego Kontynentu.

***

AS Monaco Manchester City 3:1 (2:0)
Kylian Mbappe Lottin 8’ Fabinho 29’ Tiemoue Bakayoko 77’ – Leroy Sane 71’

Monaco: Danijel Subasić – Djibril Sidibe, Andrea Raggi (70′ Almamy Toure), Jemerson, Benjamin Mendy – Fabinho, Tiemoue Bakayoko, Thomas Lemar – Bernardo Silva, Valere Germain (90′ Nabil Dirar), Kylian Mbappe Lottin (80′ Joao Moutinho)

Man City: Wilfredo Caballero – Bacary Sagna, John Stones, Gael Clichy (84′ Kelechi Iheanacho), Aleksandar Kolarov – Leroy Sane, Fernandinho, David Silva – Kevin De Bruyne, Sergio Aguero, Raheem Sterling

Żółte kartki: Tiemoue Bakayoko, Valere Germain, Thomas Lemar (Monaco) oraz Bacary Sagna, Kevin De Bruyne, Raheem Sterling (Man City)

Wynik pierwszego meczu: 5:3 dla Man City

Awans: AS Monaco

Sport.RIRM

drukuj