fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Udany powrót Suareza, Barca znów lepsza od City!

Manchester City przegrał na własnym stadionie z FC Barceloną 1:2 (0:2) w pierwszym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Mecz rozstrzygnął się juz w pierwszej połowie, kiedy dwa gole dla Blaugrany zaliczył Luis Suarez. Bramkę podtrzymującą nadzieję dla City w drugiej części zdobył Sergio Aguero. Rewanż za trzy tygodnie na Camp Nou.


Przed pierwszym gwizdkiem szkoleniowiec mistrzów Anglii zapowiadał, że jego zespół zagra ofensywny futbol. Jeśli to miała być zasłona, której miał przestraszyć się Luis Enrique, to pomysł zdecydowanie nie wypalił. The Citizens przy Barcelonie wyglądali blado. Przyjezdni nie ostrzegali, a od razu zabrali się za strzelanie goli. W 16. minucie piłkę w pole karne wrzucił Leo Messi, tam przy asyście Vincenta Kompany’ego strzał głową oddawał Luis Suarez. Uderzenie zablokował Belg, ale piłka wróciła do Urugwajczyka. Były napastnik Liverpoolu bez namysłu kropnął w stronę długiego słupka i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Obywatele po pierwszym knock downie musieli dojść do siebie i prowokowali kolejne groźne akcje. Suarez mógł podwyższyć wynik w 26. minucie, jednak w sytuacji sam na sam nie potrafił pokonać Joe Harta. Co nie udało się wtedy, udało się za cztery minuty. Messi rozdał piłke na lewą stronę do Jordiego Alby. Hiszpan wbił mocno futbolówkę w pole karne, tam nogę dołożył Suarez i zdobył trzeciego gola w historii jego występów przeciwko drużyny z niebieskiej części Manchesteru. Podopieczni Manuela Pellegriniego próbowali coś zrobić w ofensywie, bezproduktywny był Aguero, na którego przede wszystkim liczyli kibice na Etihad.

Od początku drugiej połowy zawodnicy City wykazywali większą aktywność pod bramką Marc-Andre ter Stegena. W 50. minucie powinien paść kontaktowy gol, ale Edin Dzeko będąc na piątym metrze trafił prosto w niemieckiego golkipera gości. Cztery minuty później Aguero uwolnił się spod opieki obrońców i oddał strzał z około 17 metrów – nieznacznie obok bramki. W 69. minucie znakomitą akcję przeprowadzili gospodarze. Aguero dostał piłkę od Davida Silvy i huknął pod poprzeczkę nie do obrony.

Rozpędzeni gracze w błękitnych koszulakach znów byli niesieni dopingiem swoich kibiców, jednak dość szybko zostali sprowadzeni na ziemie. W 74. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Gael Clichy. Francuski defensor w bezmyślny sposób faulował Daniego Alvesa i został wyrzucony z boiska. City w dziesiątkę nie miało argumentów, aby pokonać dobrze dysponowanego ter Stegena. W doliczonym czasie gry Pablo Zabaleta równo z trawą wyciął Messiego. Do podyktowanej jedenastki podszedł sam poszkodowany. Argentyńczyk przymierzył, ale nie udało mu się pokonać Harta, który dziś pokazał świetną formę.

***

Manchester City – FC Barcelona 1:2 (0:2)
Sergio Aguero 69′ – Luis Suarez 16′ 30′

Man City: Joe Hart – Pablo Zabaleta, Vincent Kompany, Martin Demichelis, Gael Clichy – Samir Nasri (62′ Fernandinho), James Milner, Fernando, David Silva (78′ Bacary Sagna) – Edin Dzeko (68′ Wilfried Bony), Sergio Aguero

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Daniel Alves (75′ Adriano Correia ), Gerard Pique, Javier Mascherano, Jordi Alba – Ivan Rakitić (71′ Jeremy Mathieu), Sergio Busquets,Andres Iniesta – Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar (80′ Pedro Rodriguez)

Żółte kartki: Gael Clichy, Fernando (Man City) oraz Ivan Rakitić, Daniel Alves, Adriano Correia (Barcelona)

Czerwona kartka: Gael Clichy 74′ (Man City)

Sport.RIRM

drukuj