fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Szachtar odwrócił losy meczu i wygrał z Romą

Piłkarze Szachtara Donieck przybliżyli się do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Podopieczni trenera Paulo Fonseki pokonali przed własną publicznością AS Roma 2:1, choć od 41. minuty musieli gonić wynik. Straty z nawiązką odrobili w drugiej połowie spotkania Facundo Ferreyra oraz Fred.


Na stadionie w Charkowie, gdzie swoje mecze w roli gospodarza rozgrywa Szachtar, od pierwszego gwizdka sędziego nie brakowało walki i emocji, a przede wszystkim – akcji podbramkowych z obu stron.

Bliscy zdobycia gola już w 6. minucie byli podopieczni Eusebio Di Francesco, ale po olbrzymim zamieszaniu, jakie powstało w polu karnym rywali, szczęśliwie z całej sytuacji wyszli miejscowi. Najpierw Andrij Piatow obronił uderzenie Edina Dzeko, zaś po chwili jeden z obrońców mistrza Ukrainy ofiarną interwencją zablokował próbę strzelecką Alessandro Florenziego.

Kwadrans później po raz kolejny drużynie z Wiecznego Miasta bardzo niewiele wystarczyło do objęcia prowadzenia. Tym razem precyzji i zimnej krwi w najważniejszym momencie zabrakło Kostasowi Manolasowi, który nie kryty przez nikogo nieczysto trafił w futbolówkę, a ta minęła bramkę. Na odpowiedź zespołu dowodzonego przez Paulo Fonsekę trzeba było poczekać do 33. minuty, gdy tuż nad poprzeczką uderzył Fred.

W dalszej fazie tempo spotkania nieco spadło i być może właśnie to uśpiło czujność graczy Szachtara, z czego skrzętnie skorzystała Roma. Wówczas Cengiz Under – po prostopadłym podaniu Edina Dzeko – uciekł Ismaily’emu i będąc „oko w oko” z wychodzącym na siódmy metr Andrijem Piatowem, pokonał golkipera z Doniecka strzałem w kierunku dalszego słupka.

Po zmianie stron inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, którzy w 52. minucie udokumentowali swoją przewagę w możliwie najlepszy dla siebie sposób. Jarosław Rakickij posłał długą piłkę do Facundo Ferreyry. Argentyńczyk łatwo poradził sobie z Kostasem Manolasem i płaskim uderzeniem nie dał większych szans Alissonowi.

Po wyrównującym trafieniu mistrzowie Ukrainy wyraźnie złapali wiatr w żagle i w 63. minucie mogli wyjść nawet na prowadzenie gdyby nie fantastyczna parada bramkarza Giallorossich po próbie Taisona. Klubowy rywal Łukasza Skorupskiego do bluzy z numerem „jeden” w ekipie ze stolicy Włoch był już jednak bezradny kilkanaście minut później, kiedy to skapitulował po znakomicie wykonanym rzucie wolnym przez Freda.

Roma, chcąc wywieźć remis z Charkowa, postawiła na bardziej odważną grę w ofensywnie, narażając się tym samym na możliwość przeprowadzenie kontrataku przez miejscowych. Zapędy ofensywne Romy skutecznie jednak gasili w zarodku piłkarze z Doniecka. Mało tego, to właśnie Szachtar był bliżej zdobycia kolejnego gola, ale chłodnej głowy zabrakło chociażby Gersonowi.

Ostatecznie skończyło się na wygranej drużyny Paulo Fonseki 2:1. Do rewanżowej konfrontacji dojdzie 13 marca na stadionie olimpijskim w Rzymie. Aby awansować do ćwierćfinału, wicemistrzowie Włoch muszą zwyciężyć przynajmniej 1:0, ich przeciwnikom do pełni szczęścia wystarczy natomiast bezbramkowy remis.

***

Szachtar Donieck AS Roma 2:1 (0:1)
Facundo Ferreyra 52’ Fred 71’ – Cengiz Under 41’

Szachtar: Andrij Piatow – Bohdan Butko, Serhij Krywcow (45’ Iwan Ordeć), Jarosław Rakickij, Ismaily – Taras Stepanenko, Fred – Marlos, Taison, Bernard (90’ Wiktor Kowalenko) – Facundo Ferreyra

Roma: Alisson – Alessandro Florenzi (71’ Bruno Peres), Kostas Manolas, Federico Fazio, Aleksandar Kolarov – Daniele De Rossi, Kevin Strootman – Cengiz Under (72’ Gerson), Radja Nainggolan (83’ Gregoire Defrel), Diego Perotti – Edin Dzeko

Żółte kartki: Facundo Ferreyra, Taison (Szachtar) oraz Diego Perotti (Roma)

Sport.RIRM

drukuj