fot. twitter.com/FCBayern

Liga Mistrzów. PSG i Chelsea demolują rywali; Teodorczyk w cieniu Lewandowskiego

Aż dwadzieścia osiem goli obejrzeli dziś kibice na ośmiu stadionach w pierwszej, inaugurującej nowy sezon kolejce piłkarskiej Ligi Mistrzów. Najwięcej bramek padło w Londynie, gdzie Chelsea rozbiła Karabach Agdam 6:0. Udanie najbardziej prestiżowe klubowe rozgrywki w Europie rozpoczął również Robert Lewandowski, którego gol pomógł Bayernowi Monachium w pewnej wygranej nad Anderlechtem Bruksela (3:0). 


Grupa A

SL Benfica CKSA Moskwa 1:2 (0:0)
Haris Seferović 50’ – Vitinho 63’(k.) Timur Zhamaletdinov 71’

Manchester United FC Basel 3:0 (1:0)
Marouane Fellaini 35’ Romelu Lukaku 53’ Marcus Rashford 84’

Z przytupem w tegoroczną Champions League weszli piłkarze Manchesteru United. Podopieczni Jose Mourinho bez większych problemów pokonali przed własną publicznością FC Basel 3:0, m.in. po golu dobrze dysponowanego od początku sezonu Romelu Lukaku.

Zdecydowanie większych emocji dostarczyli kibicom zespoły Benfiki Lizbona i CSKA Moskwa. Jeszcze do 62. minuty ekipa z Rosji musiała gonić wynik, ale trafienia Vitinho oraz Timura Zhamaletdinova pozwoliły drużynie Wiktara Hanczarenki zainkasować komplet punktów (1:2).

***

Grupa B

Celtic Glasgow Paris SaintGermain 0:5 (0:3)
Neymar 19’ Kylian Mbappe 34’ Edinson Cavani 40’(k.) 85’ Mikael Lustig 83’(sam.)

Bayern Monachium RSC Anderlecht 3:0 (1:0)
Robert Lewandowski 12’(k.) Thiago Alcantara 65’ Joshua Kimmich 90’

W grupie B zabrakło sensacyjnych rozstrzygnięć. Faworyci triumfowali zgodnie z planem, choć swego rodzaju niespodziankę może stanowić okazała wygrana Paris Saint-Germain w delegacji nad Celtikiem Glasgow (5:0). Zawodnicy Unaia Emery’ego zaaplikowali rywalom aż pięć bramek, nie tracąc przy tym żadnej, a na listę strzelców wpisały się największe gwiazdy zespołu – Neymar, Kylian Mbappe oraz Edinson Cavani (dwukrotnie).

Z gola cieszył się dziś także Robert Lewandowski, który w 12. minucie otworzył wynik meczu Bayernu Monachium z Anderlechtem Bruksela (3:0). Polak najpierw był faulowany w „szesnastce” przez Svena Kumsa, a następnie wymierzył sprawiedliwość z rzutu karnego w swoim stylu – uderzeniem na dwa tempa. Kapitan biało-czerwonych mógł być zadowolony ze swojego występu, co innego jego vis a vis na boisku. Łukasz Teodorczyk, bo o nim mowa, nie wyróżnił się niczym szczególnym, choć należy zaznaczyć, że koledzy z drużyny nie stworzyli mu właściwie żadnej okazji do zdobycia bramki.

***

Grupa C

Chelsea Londyn Karabach Agdam 6:0 (2:0)
Pedro 5’ Davide Zappacosta 30’ Cesar Azpilicueta 55’ Tiemoue Bakayoko 71’ Michy Batshuayi 76’ Maksim Medvedev 82’(sam.)

AS Roma Atletico Madryt 0:0

Litości dla debiutującego w Lidze Mistrzów Karabachu Agdam nie miała Chelsea Londyn. Piłkarze Antonio Conte rozbili Azerów aż 6:0, a premierowe trafienia dla ekipy The Blues we wtorkowy wieczór zanotowali Davide Zappacosta oraz Tiemoue Bakayoko. Pełne dziewięćdziesiąt minut w zespole gości rozegrał Jakub Rzeźniczak.

Bezbramkowym remisem, jedynym zresztą dzisiaj, zakończyło się natomiast starcie AS Romy z Atletico Madryt. Z takiego rezultatu z pewnością bardziej usatysfakcjonowani powinni być wicemistrzowie Włoch, a to za sprawą Alissona, który świetnie spisywał się między słupkami i to jemu Giallorossi w główniej mierze zawdzięczają punkt.

***

Grupa D

FC Barcelona Juventus Turyn 3:0 (1:0)
Lionel Messi 45’ 69’ Ivan Rakitić 56’

Olympiakos Pireus Sporting Lizbona 2:3 (0:3)
Felipe Pardo 89’ 90’ – Seydou Doumbia 2’ Gelson Martins 13’ Bruno Fernandes 43’

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu pierwszej kolejki Champions League piłkarze FC Barcelony nadspodziewanie łatwo pokonali przed własną publicznością Juventus Turyn 3:0. Bohaterem Dumy Katalonii został Lionel Messi – autor dwóch goli. Więcej o tym pojedynku piszemy [tutaj].

Tak jednostronnego wyniku długo można było się spodziewać również w Pireusie, gdzie do 89. minuty Sporting Lizbona – po zabójczej pierwszej połowie – prowadził różnicą trzech bramek z miejscowym Olympiakosem. W końcówce jednak, dzięki bardzo dobrej dyspozycji strzeleckiej Felipe Pardo, mistrzowie Grecji odrobili część strat i ostatecznie przegrali 2:3.

Sport.RIRM

drukuj