fot. https://twitter.com/LegiaWarszawa

Liga Mistrzów. Legia nie zachwyciła, ale wywalczyła awans. Rafael Lopes ponownie bohaterem mistrzów Polski

Legia Warszawa w III rundzie eliminacji piłkarskiej Ligi Mistrzów. Podopieczni trenera Czesław Michniewicza w rewanżowym meczu II rundy kwalifikacji przeciwko Florze Tallin nie zachwycili swoją grą, jednak wygrali 1:0. Gola na wagę wygranej zdobył Rafael Lopes – zdobywca zwycięskiej bramki również w pierwszym starciu tych drużyn.


Trener mistrzów Polski, Czesław Michniewicz, aby oszczędzić siły czołowych graczy na starcie z Florą Tallin, w pierwszym meczu ligowym posłał w bój rezerwowy skład. Dzięki temu podstawowa jedenastka mogła przystąpić do rewanżu w Estonii w pełni sił.  

Pierwsze dwadzieścia minut spotkania nie przyniosło zbyt wiele emocji. Z pewnością pewien wpływ na tempo gry miał upał panujący w Tallinie. Z biegiem czasu gospodarze zaatakowali nieco śmielej. W 25 minucie Mateusz Wieteska zapobiegł groźnej akcji rywali, uniemożliwiając Sappinenowi oddanie skutecznego strzału po dośrodkowaniu z lewej strony boiska. Kilka minut później odpowiedziała Legia. Na uderzenie zdecydował się Emreli, jednak minimalnie chybił. W 38 minucie mistrzowie Polski mieli szansę po stałym fragmencie gry. W pole karne zacentrował Filip Mladenović, główkował Josip Juranović, jednak niecelnie. Tuż przed przerwą strzelał głową Rafael Lopes, jednak nie trafił do siatki. Swoje okazje mieli również piłkarze Flory. Najpierw po zagraniu w pole karne gości żaden z piłkarzy estońskich nie zdołał sięgnąć futbolówki. Chwilę potem po błędzie Mateusza Wieteski na bramkę stołecznej drużyny biegł Konstantin Vassiljev, jednak czujnie z asekuracją pospieszył Artur Boruc.

Gospodarze z początkiem drugiej połowy ruszyli nieco śmielej do ataków, przejmując inicjatywę. W 53 minucie po samotnej akcji na bramkę przyjezdnych zza pola karnego strzelił Miller, jednak trafił wprost w dobrze ustawionego golkipera Legii. Kolejne minuty to dalszy napór Estończyków. W 65. minucie po zamieszaniu Zenjov umieścił piłkę w siatce ekipy mistrza Polski, jednak sędzia odgwizdał w tej sytuacji spalonego. To był dzwonek alarmowy dla podopiecznych Czesława Michniewicza, którzy zareagowali najlepiej jak mogli. Juranović dośrodkował z prawej strony w pole karne gospodarzy, a Rafael Lopes uderzeniem z pierwszej piłki nie dał szans golkiperowi rywali.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1420077940604383233

Po straconym golu Flora próbowała kolejnych akcji zaczepnych, kilka razy w polu karnym gości zrobiło się niebezpiecznie, jednak nie przełożyło się to na zdobyte gole. W doliczonym czasie gry efektowną akcję przeprowadził Luquinhas. Brazylijczyk założył siatkę obrońcy, wbiegł w pole karne zespołu z Tallina i mocno uderzył – trafił jednak w poprzeczkę.

Legia – mimo że nie zachwyciła – zwyciężyła w dwumeczu 3:1 i melduje się w kolejnej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się z Dynamem Zagrzeb, które okazało się lepsze w rywalizacji z Omonią Nikozja. Awans mistrzów Polski oznacza również, że mają już zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, nawet w przypadku porażki z Dynamem.

***

Flora Tallinn – Legia Warszawa 0:1 (0:0)

Rafael Lopes 67′

Flora Tallin: Matvei Igonen – Michael Lilander, Henrik Purg, Marten Kuusk, Marco Lukka (74′ Ken Kallaste) – Markus Poom, Konstantin Wassiljew, Martin Miller – Siergiej Zenjow (80′ Markus Soomets), Rauno Sappinen, Henrik Ojamaa (75′ Sten Reinkort)

Legia Warszawa: Artur Boruc – Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia – Josip Juranović, Andre Martins, Filip Mladenović – Rafael Lopes (83′ Bartosz Slisz), Luquinhas – Josue Pesqueira, Mahir Emreli (71′ Tomas Pekhart)

Żółte kartki: Zenjow, Lukka (Flora) oraz Josue, Jędrzejczyk, Pekhart (Legia)

Pierwszy mecz: 2:1 dla Legii

Awans: Legia Warszawa

Sport.RIRM

drukuj