fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Gole „Lewego” i „Krychy”, Bjelica gromi na dzień dobry

Robert Lewandowski i Grzegorz Krychowiak przywitali się z Champions League bramkami. Obaj mogli przy okazji świętować zwycięstwa swoich drużyn. Dwa gole w meczu z Atletico wpuścił Wojciech Szczęsny. Juve wywiozło jednak ze stolicy Hiszpanii jeden punkt. Największym zaskoczeniem okazał się pogrom, jaki Atalancie zafundowało Dinamo Zagrzeb prowadzone przez Nenada Bjelicę. W kadrze meczowej zabrakło Damiana Kądziora. W hitowym starciu Grupy A Real Madryt nie podołał PSG.


Grupa A

Paris Saint-Germain – Real Madryt 3:0 (2:0)
Angel Di Maria 14’ 33’ Thomas Meunier 90’

Club Brugge – Galatasaray SK 0:0

Angel Di Maria pogrążył swój były klub. Argentyńczyk jeszcze w pierwszej połowie ustrzelił dublet w starciu z Realem. Madrytczycy nie potrafią odnaleźć formy sprzed dwóch sezonów. Dzisiaj znów niewidoczne były największe gwiazdy – różnicy nie potrafili zrobić tacy piłkarze jak Eden Hazard czy Gareth Bale, a do Paryża w ogóle nie dojechał James Rodriguez. Po przerwie prowadzący paryżanie nieco zwolnili, mając pod kontrolą przebieg wydarzeń i od czasu do czasu wychodząc z szybką kontrą. Real potrafił co prawda zagrozić rywalom, jednak na drodze do szczęścia stanęły spalony i nieskuteczność. W doliczonym czasie gry Królewskich dobił jeszcze Thomas Meunier.

Goli nie zobaczyli natomiast kibice w drugim starciu Grupy A. Ani piłkarze z Brugii, ani ci ze Stambułu nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Było o to jednak tym bardziej trudno, że drogę do światła bramki znalazły tylko trzy strzały w całym meczu.

Grupa B

Olympiakos Pireus – Tottenham Hotspur 2:2 (1:2)
Daniel Podence 44’ Mathieu Valbuena 54’(k.) – Harry Kane 26’(k.) Lucas Moura 30’

Bayern Monachium – Crvena Zvezda Belgrad 3:0 (1:0)
Kingsley Coman 34’ Robert Lewandowski 80’ Thomas Mueller 90’

Niezbyt dobrze w nową edycję Champions League wszedł finalista z poprzedniego sezonu Tottenham. Mauricio Pochettino nie wystawił najsilniejszej jedenastki. Na ławce rezerwowych usiadł choćby Son Hueng-Min. Gra londyńczyków faktycznie nie zachwycała, ale to oni byli skuteczniejsi w pierwszej połowie. Najpierw z rzutu karnego trafił Harry Kane, a kilka minut później rezultat precyzyjnym uderzeniem zza szesnastki podwyższył Lucas Moura. Grecy odpowiedzieli jeszcze przed przerwą, a gola na wagę punktu z jedenastki zdobył Mathieu Valbuena.

Pierwszą bramkę na europejskich boiskach w tym sezonie zdobył Robert Lewandowski. Bayern był zdecydowanym faworytem starcia z Crveną Zvezdą i ze swojej roli się wywiązał. Prowadzenie Bawarczykom po wrzutce Ivana Perisicia dał Kingsley Coman. „Lewy” podwyższył wynik spotkania na dziesięć minut przed końcem, pakując piłkę do siatki z kilku metrów. Rezultat ustalił natomiast Thomas Mueller.

Grupa C

Szachtar Donieck – Manchester City 0:3 (0:2)
Riyad Mahrez 24’ Ilkay Guendogan 38’ Gabriel Jesus 76’

Dinamo Zagrzeb – Atalanta Bergamo 4:0 (3:0)
Marin Leovac 10’ Mislav Orsić 31’ 42’ 68’

Zgodnie z planem trzy oczka na starcie zgarnął Manchester City. Drużyna Pepa Guardioli trzeci sezon z rzędu mierzy się w grupie z Szachtarem Donieck. W ubiegłym sezonie grupowy dwumecz między tymi zespołami zakończył się wynikiem 9:0 dla The Citizens. Piłkarze Manchesteru tym razem również nie mieli problemów z rywalem. Gole Riyada Mahreza i Ilkaya Guendogana przed przerwą i trafienie Gabriela Jesusa pozwoliły na łatwe zgarnięcie trzech punktów.

Liderem grupy jest jednak Dinamo Zagrzeb. Drużyna prowadzona przez Nenada Bjelicę już w pierwszej połowie meczu z Atalantą wywalczyła sobie trzybramkową zaliczkę. Po przerwie Mislav Orsić skompletował hat-tricka i ustalił wynik meczu na 4:0. Włosi nie poradzili sobie z presją debiutanta w Lidze Mistrzów. W kadrze chorwackiego klubu zabrakło Damiana Kądziora.

Grupa D

Atletico Madryt – Juventus Turyn 2:2 (0:0)
Stefan Savić 70’ Hector Herrera 90’ – Juan Cuadrado 48’ Blaise Matuidi 65’

Bayer 04 Leverkusen – Lokomotiw Moskwa 1:2 (1:2)
Benedikt Hoewedes 25’(sam.) – Grzegorz Krychowiak 16’ Dmitri Barinow 37’

Niezbyt zadowolony z jednego punktu wywalczonego w Madrycie może być Wojciech Szczęsny. Polak wpuścił dwie bramki, a jego Juventus – mimo prowadzenia 2:0 – zakończył mecz remisem. Na trafienia Juana Cuadrado i Blaise Matuidiego odpowiedzieli Stefan Savić oraz Hector Herrera.

W zdecydowanie lepszym humorze z murawy schodził Grzegorz Krychowiak. Polak otworzył wynik starcia z Bayerem Leverkusen, pokonując golkipera rywali płaskim strzałem. Jego drużyna wygrała z Niemcami 2:1 i przynajmniej do kolejnego spotkania pozostanie liderem Grupy D.

Sport.RIRM

drukuj