fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Trzy ciosy i PSG upokorzyło Bayern, bezradny Lewandowski

Hit drugiej kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów zakończył się jednostronnym wynikiem. Ekipa Paris SaintGermain potwierdziła dziś, że będzie się poważnie liczyła w walce o końcowy triumf w rozgrywkach, wygrywając przed własną publicznością z Bayernem Monachium aż 3:0. Pierwsze skrzypce w drużynie trenera Unaia Emery’ego grały największe gwiazdy zespołu na czele z Neymarem, który zaliczył gola oraz asystę.


Starcie piłkarskich gigantów zgodnie określano największym wydarzeniem drugiej kolejki Champions League. Z jedne strony Neymar, Kylian Mbappe oraz Edinson Cavani, z drugiej zaś – Thomas Mueller, James Rodriguez czy Robert Lewandowski. Zarówno z klubu z Paryża, jak i z Monachium ostatnimi czasy napływały niepokojące dla ich kibiców informacje medialne i co istotne – nie zawsze dotyczyły kwestii czysto sportowych.

O wywiadzie kapitana reprezentacji Polski dla „Der Spiegel” powiedziano właściwie już wszystko. Dzisiejszy pojedynek z tak mocnym rywalem był pierwszym, prawdziwym miernikiem aktualnych możliwości Bayernu, które w niemieckim tygodniku w wątpliwość podał nasz rodak.

W drużynie prowadzonej przez Unaia Emery’ego również nie działo się najlepiej, szczególnie na linii Neymar – Cavani. Największe gwiazdy mistrza Francji poróżniły się w ligowej konfrontacji z Olympique’em Lyon (2:0) o to, kto ma wykonywać stałe fragmenty w zespole. Podobno konflikt pomiędzy zawodnikami został zażegnany, ale niesmak całemu wydarzeniu może jeszcze długo towarzyszyć.

Spotkanie od mocnego uderzenia zaczęli gospodarze, którzy już w 2. minucie wyszli na prowadzenie. Wszystko rozpoczął Neymar. Brazylijczyk wszedł z piłką w pole karne i dograł do pozostającego bez opieki Daniego Alvesa, a ten spokojnym uderzeniem z dwunastu metrów zmusił do kapitulacji Svena Ulreicha.

Podopieczni Carlo Ancelottiego długo nie mogli wejść w mecz, mając przede wszystkim olbrzymie problemy z wypracowaniem sobie dogodnej sytuacji bramkowej. Ta nadeszła dopiero w 19. minucie, gdy po pięknym strzale Javiego Martineza z dystansu, jeszcze lepszą interwencją wykazał się Alphonse Areola. Chwilę później golkiper paryżan również był na posterunku, tym razem po „główce” Roberta Lewandowskiego.

Po okresie gry, kiedy to nieznacznie inicjatywę przejęli Bawarczycy, do głosu ponownie zaczęło dochodzić PSG. W efekcie – w 31. minucie – było już 2:0 dla mistrzów Francji. Świetną akcją popisał się Kylian Mbappe, który mimo presji ze strony obrońców rywala, przetrzymał futbolówkę i podał do nadbiegającego Edinsona Cavaniego. Urugwajski snajper technicznym, mocnym uderzeniem z szesnastu metrów pod poprzeczkę nie dał większych szans bramkarzowi gości.

Od tego momentu zawodnicy Unaia Emery’ego skupili się głównie na obronie, czekając na to, co zaprezentuje Bayern. Ten jednak nie miał większego pomysłu na rozmontowanie dobrze funkcjonującej defensywy przeciwnika. Podobnie było po przerwie. Mistrzowie Niemiec nacierali, a gospodarze bez większych problemów radzili sobie z rozbijaniem ich ataków.

Losy spotkania ostatecznie zostały rozstrzygnięte w 63. minucie. Sposób na Svena Ulreicha znalazł tym razem Neymar, który trafił do siatki z czterech metrów po asyście Kyliana Mbappe. Szkoleniowiec gości, widząc nieporadność swoich piłkarzy, zdecydował się na wprowadzenie na boisko Arjena Robbena. Holenderskiemu skrzydłowemu brakowało jednak wsparcia ze strony kolegów z zespołu.

W doliczonym czasie gry Bawarczycy stanęli jeszcze przed szansą na zdobycie honorowego gola. Bliski szczęścia był wówczas Robert Lewandowski. Reprezentant Polski dobrze przymierzył z rzutu wolnego, ale Alphonse Areola zdołał odbić piłkę. Ostatecznie PSG w pełni zasłużenie wygrało 3:0 i tym samym umocniło się na pozycji lidera w tabeli grupy B. Z kompletem punktów oraz bilansem bramkowym 8:0, o trzy oczka wyprzedza swojego dzisiejszego rywala.

***

Paris SaintGermain Bayern Monachium 3:0 (2:0)
Dani Alves 2’ Edinson Cavani 31’ Neymar 63’

PSG: Alphonse Areola – Dani Alves, Marquinhos, Thiago Silva, Layvin Kurzawa – Marco Verratti (90’ Julian Draxler), Thiago Motta (86’ Giovani Lo Celso), Adrien Rabiot – Kylian Mbappe (79’ Angel Di Maria), Edinson Cavani, Neymar

Bayern: Sven Ulreich – Joshua Kimmich, Niklas Suele, Javi Martinez, David Alaba – Corentin Tolisso (46’ Sebastian Rudy), Thiago Alcantara, Arturo Vidal – Thomas Mueller (69’ Arjen Robben), Robert Lewandowski, James Rodriguez (46’ Kingsley Coman)

Żółte kartki: Marco Verratti (PSG) oraz Joshua Kimmich, Arturo Vidal, Thiago Alcantara, Sebastian Rudy (Bayern)

Sport.RIRM

drukuj