fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Borussia i Olympiakos o krok od ćwierćfinału

Środowy mecz Manchesteru United z Olympiakosem Pireus będzie największym wydarzeniem 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Przed trzema tygodniami mistrz Grecji wygrał na własnym stadionie 2:0. Tego samego dnia Borussia Dortmund przystąpi do rewanżu z Zenitem Sankt Petersburg z dwubramkową zaliczką.

Piłkarze Manchesteru United przystąpią do konfrontacji z Olympiakosem po srogiej porażce poniesionej w ostatniej kolejce Premier League. Wciąż aktualni mistrzowie Anglii ulegli przed własną publicznością 0:3 w meczu z odwiecznym rywalem – Liverpoolem i praktycznie stracili już szansę na obronę mistrzowskiego tytułu. Jakby tego było mało, w dzisiejszym meczu David Moyes nie będzie mógł skorzystać z usług trzech podstawowych zawodników. Z powodu kontuzji przeciwko drużynie z Grecji nie zagrają Chris Smalling oraz Jonny Evans, a także nieuprawniony do gry w Lidze Mistrzów Juan Mata (Hiszpan w obecnym sezonie Champions League bronił już barw Chelsea Londyn). Tymczasem Olympiakos na Old Trafford przyjedzie w doskonałych nastrojach, po tym jak w minioną sobotę zapewnił sobie 41. w historii klubu tytuł mistrza Grecji.  W meczu z United do składu powróci Javier Saviola, który ma szansę na 100. występ w europejskich pucharach. Poza kadrą drużyny Michela pozostają natomiast Ariel Ibagaza i Michael Olaitan. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Ivana Marcono. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami drużyna z Pireusu wygrała 2:0.

W drugim dzisiejszym spotkaniu prowadzona przez Jurgena Kloppa Borussia Dortmund podejmie Zenit Sankt Petersburg. Niemiecki klub będzie bronił dwubramkowej zaliczki (4:2) wywalczonej w pierwszym meczu. Spory udział w zwycięstwie ekipy z Signal Iduna Park mieli reprezentanci Polski – Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek. Pierwszy zapisał na swoim koncie dwa trafienia, drugi zaliczył asystę. Do składu niemieckiego zespołu być może powróci kontuzjowany ostatnio Marco Reus. Z kolei goście do  dzisiejszego meczu przystąpią bez zwolnionego przed kilkoma dniami Luciano Spalettiego. Jego obowiązki przejął  tymczasowo Sergiej Siemak, były piłkarz tego klubu. Jego praca w roli pierwszego trenera Zenitu będzie trwała jednak bardzo krótko. We wtorek ogłoszono, że nowym menedżerem rosyjskiego zespołu zostanie Portugalczyk Andre Villas-Boas, który na ławce trenerskiej zadebiutuje w najbliższy weekend.

Sport/RIRM

drukuj