fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Ekstraklasa. Mistrz powrócił na tron

Vadis Odjidja-Ofoe i Michał Kucharczyk – te nazwiska pozostaną w pamięci kibiców Lecha po przegranym przez ich ulubieńców wyjazdowym starciu z Legią Warszawa. Mistrzowie Polski zwyciężyli 2:0 i na trzy kolejki przed końcem objęli prowadzenie w lidze.


Pojedynek Legii z Lechem od lat elektryzuje całą piłkarską Polskę. Zaciętą batalię o mistrzowski tytuł zwiastował pierwszy tegoroczny pojedynek, w którym Superpuchar kraju powędrował ostatecznie na konto Kolejorza (4:1). Formę poznaniaków zweryfikowała ponownie Ekstraklasa. Oba dotychczasowe spotkania padły łupem Wojskowych, a katem podopiecznych Nenada Bjelicy okazał się Kasper Hamalainen.

Tym razem historia z byłym zawodnikiem Lecha strzelającym zwycięskiego gola dla Legii nie miała prawa się powtórzyć. I rzeczywiście się nie powtórzyła. Podopieczni Jacka Magiery od początku robili lepsze wrażenie. Prowadzenie objęli w 7. minucie. Podaniem z głębi pola popisał się Maciej Dąbrowski. Futbolówka wylądowała pod nogami Vadisa Odjidji-Ofoe, który strzałem w kierunku bliższego słupka pokonał Matusa Putnocky’ego.

Jeszcze przed przerwą gra się mocno zaostrzyła. Żółte kartki obejrzeli Guilherme, Miroslav Radović i Łukasz Trałka. Lech próbował odpowiedzieć na cios gospodarzy z początku widowiska, jednak jego akcje za każdym razem rozbijały się na dobrze grającej warszawskiej defensywie. Osamotniony z przodu Dawid Kownacki nie był w stanie zrobić wiele w pojedynkę. Przed przerwą okazję mieli jeszcze Wojskowi. Podanie w tempo otrzymał Tomasz Jodłowiec, jednak tym razem chybił.

Początek drugiej odsłony zwiastował przebudzenie podopiecznych Nenada Bjelicy. Strzał w boczną siatkę Macieja Makuszewskiego oraz groźna centra Tomasza Kędziory to wszystko, na co stać dziś było aspirujący do mistrzowskiego tytułu Lech. Legia poczekała aż przeciwnik opadnie z sił i sama przystąpiła do ofensywy.

Najpierw potężne uderzenie Guilherme zdołał przyblokować Jan Bednarek. W 83. minucie goście nie mieli już tyle szczęścia. Piłkę za plecy obrońców rzucił Tomasz Jodłowiec, znajdując tym samym wprowadzonego na murawę Michała Kucharczyka. Zawodnik Wojskowych przerzucił futbolówkę nad interweniującym bramkarzem i głową skierował ją do siatki. 2:0!

Podopieczni Jacka Magiery objęli prowadzenie w tabeli Lotto Ekstraklasy. Mają dwa punkty przewagi nad Jagiellonią, Lechem i Lechią. Trudne zadanie czeka ich w najbliższą niedzielę. Zmierzą się bowiem na wyjeździe z zawodnikami Michała Probierza.

* * *

Legia Warszawa – Lech Poznań 2:0 (1:0)
Vadis Odjidja-Ofoe 7’ Michał Kucharczyk 83’

Legia: Arkadiusz Malarz – Artur Jędrezjczyk, Michał Pazdan, Maciej Dąbrowski, Adam Hlousek – Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin – Guilherme (74’ Michał Kucharczyk), Vadis Odjidja-Ofoe, Dominik Nagy (64’ Kasper Hamalainen) – Miroslav Radović (87’ Michał Kopczyński)

Lech: Matus Putnocky – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Maciej Wilusz, Wołodymyr Kostewycz – Łukasz Trałka, Maciej Gajos (76’ Abdul Aziz Tetteh) – Maciej Makuszewski, Radosław Majewski (60’ Marcin Robak), Mihai Radut (84’ Paweł Tomczyk) – Dawid Kownacki

Żółte kartki: Guilherme, Miroslav Radović, Vadis Odjidja-Ofoe (Legia) oraz Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh (Lech)

Sport.RIRM

drukuj