fot. PAP/PA

Liga Konferencji. Świetna druga połowa zapewniła Chelsea wysoką wygraną w finale z Realem Betis

Chelsea Londyn zwycięzcą Ligi Konferencji w sezonie 2024/2025. The Blues w wielkim finale rozgrywanym we Wrocławiu pokonali Real Betis 4:1, choć do przerwy przegrywali 0:1. Chelsea to pierwszy w historii zespół, który ma na koncie triumf w Lidze Mistrzów, Lidze Europy oraz Lidze Konferencji.


Chelsea w pokonanym polu w fazie pucharowej zostawiła FC Kopenhagę, Legię Warszawa oraz Djurgarden. W drodze do finału przegrała tylko jedno spotkanie – rewanżowe starcie ćwierćfinałowe z … Legią Warszawa. Betis w kolejnych rundach fazy pucharowej eliminował Gent, Vitorię Guimaraes, Jagiellonię Białystok i Fiorentinę.

Menedżer londyńczyków, Enzo Maresca, przez całą Ligę Konferencji mocno eksperymentował ze składem. Jednak w meczu finałowym desygnował do gry swoich czołowych zawodników, takich jak Enzo Fernandez, Moises Caicedo czy Nicolas Jackson. W wyjściowym zestawieniu ekipy Betisu nie zabrakło natomiast takich graczy, jak Pablo Fornals, Isco, Antony czy Ez Abde.

W pierwszej połowie Betis zaskoczył rywali bardzo dobrą organizacją gry. Hiszpanie wyszli na prowadzenie już w 9 minucie spotkania. Na listę strzelców wpisał się Ez Abde, który skorzystał ze świetnego zagrania Isco i mocnym, precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku pokonał golkipera drużyny przeciwnej. Kilka minut później piłkarze z Sevilli mieli kolejną świetną okazję bramkową, kiedy to Marc Bartra z ponad 20 metrów próbował lobować Filipa Jorgensena, jednak bramkarz Chelsea nie dał się zaskoczyć. The Blues zaprezentowali się słabo w pierwszych 45 minutach gry.

Po zmianie stron przez pierwszy kwadrans nadal utrzymywało się skromne prowadzenie Betisu, dlatego Enzo Maresca postanowił dokonać zmian w składzie. Na murawie zameldował się Jason Sacho, co okazało się być dobrym ruchem menedżera. W 65. minucie londyńczycy w końcu się przebudzili. Cole Palmer wrzucił lewą nogą w pole karne do Enzo Fernandeza, a Argentyńczyk uderzył głową i doprowadził do remisu. Pięć minut później to The Blues objęli prowadzenie. Cola Palmer zwiódł rywala z prawej strony pola karnego i dośrodkował piłkę prawą nogą w kierunku Nicolasa Jacksona, który klatką piersiową skierował futbolówkę do siatki z bliskiej odległości. W 83 minucie było 3:1 dla Chelsea. Kiernan Dewsbury-Hall zagrał w pole karne do Sancho, tego zagrania nie przeciął Youssouf Sabaly, a angielski skrzydłowy ułożył sobie piłkę na prawą nogę i technicznym strzałem umieścił ją w siatce Betisu. W doliczonym czasie gry szybką kontrę zdołali jeszcze wyprowadzić piłkarze z Anglii. Fernandez zagrał przed pole karne do Moisesa Caicedo, Ekwadorczyk uderzył na bramkę, futbolówka zrykoszetowała od obrońcy i wpadła do siatki mimo próby interwencji Adriana.

Chelsea do triumfów w Lidze Mistrzów oraz Lidze Europy dołożyła jeszcze wygraną w trzecim co do ważności europejskim pucharze. To pierwsza taka drużyna w historii.

***

Real Betis – Chelsea Londyn 1:4 (1:0)
Ez Abde 9′ – Enzo Fernandez 65′, Nicolas Jackson 70′, Jadon Sancho 83′, Moises Caicedo 90′

Real Betis: Adrian – Youssouf Sabaly, Marc Bartra, Natan, Ricardo Rodriguez (46. Romain Perraud) – Pablo Fornals (85. Sergi Altimira), Isco, Johnny Cardoso (85. Giovani Lo Celso) – Antony, Cedric Bakambu, Abdessamad Ezzalzouli (53. Jesus Rodriguez)

Chelsea: Filip Jorgensen – Malo Gusto (46. Reece James), Trevoh Chalobah, Benoit Badiashile (62. Levi Colwill), Marc Cucurella – Enzo Fernandez, Moises Caicedo, Cole Palmer (87. Marc Guiu), Noni Madueke, Pedro Neto (61. Jadon Sancho) – Nicolas Jackson (80. Kiernan Dewsbury-Hall)

Sport.RIRM

drukuj