fot. PAP/Piotr Nowak

Liga Europy. Bezbramkowy remis w Warszawie, trwa passa Legii bez straconej bramki

Legia Warszawa śrubuje rekord liczby minut bez straconej bramki w europejskich pucharach. Wicemistrzowie Polski nie dali sobie wbić gola już od 703 minut. Bramki stołecznej drużynie nie potrafił również strzelić Glasgow FC w meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy. Mimo bezbramkowego rezultatu oba zespoły potrafiły stworzyć sobie kilka dogodnych okazji bramkowych, jednak zawodziła skuteczność.


Po przejściu rywali z Gibraltaru, Finlandii i Grecji na Legię czekał rywal z dużo wyższej półki. Rangers FC po kilku latach od karnej degradacji do czwartej ligi szkockiej mozolnie odbudowuje swoją pozycję zarówno w lidze krajowej, jak i w Europie. W poprzedniej rundzie zespół z Glasgow wyeliminował duński FC Midtjylland. Szkoci mają w swojej kadrze kilku zawodników o uznanej marce, m.in. Allana McGregora, Stevena Davisa czy Jermaine’a Defoe.

W 8. minucie spotkania pierwszą dobrą okazję stworzył zespół Rangers. Z pięciu metrów główkował Alfredo Morelos, jednak minimalnie chybił. Legia odpowiedziała dwoma akcjami. Najpierw sprzed pola karnego uderzał Luquinhas, jednak McGregor zdołał odbić futbolówkę. Chwilę później Luis Rocha zagrał w pole karne do Sandro Kulenovicia, który nie zdołał jednak przyjąć piłki. W kolejnych minutach optyczną przewagę osiągnęli goście, jednak poważniej nie zagrozili defensywie wicemistrzów Polski. W 30. minucie dobrą okazję miał stołeczny zespół, jednak mocny strzał Cafu z kilkunastu metrów zdołał obronić golkiper rywali. To jednak był ostatni ofensywny przebłysk graczy Aleksandara Vukovicia w pierwszej części spotkania.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Legia. Po dośrodkowaniu Waleriana Gwili z rzutu rożnego głową uderzał Igor Lewczuk, jednak posłał piłkę ponad bramką drużyny z Glasgow. Ten sam piłkarz ponownie doszedł do sytuacji strzeleckiej w 61. minucie, jednak ponownie główkował niecelnie. Chwilę później to goście mogli wyjść na prowadzenie. Sam na sam z Radosławem Majewskim wyszedł Morelos, jednak lepszy w tym pojedynku okazał się bramkarz gospodarzy. Kilkanaście minut później bohaterem swojej drużyny został Allan McGregor, który zatrzymał mocny strzał będącego w polu karnym Rangers Marko Vesovicia. Końcówka spotkania nie przyniosła jednak wielu emocji Żadna z drużyn nie stworzyła sobie groźniejszej okazji bramkowej. Można było wręcz odnieść wrażenie, że bezbramkowy remis zadowala obie strony.

Rewanżowe spotkanie Legia rozegra 29 sierpnia o godz. 20.45.

***

Legia Warszawa – Glasgow Rangers 0:0

Legia Warszawa: Radosław Majecki – Paweł Stolarski, Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha – Andre Martins, Cafu – Marko Vesović, Walerian Gwilia, Luquinhas – Sandro Kulenović

Glasgow Rangers: Allan McGregor – James Tavernier, Connor Goldson, Ryan Jack, Steven Davis, Sheyi Ojo, Jon Flanagan, Joseph Ayodele-Aribo, Nikola Katić, Alfredo Morelos, Scott Arfield

Sędzia: Benoit Bastien (Francja)

Sport.RIRM

drukuj