fot. PAP/Maciej Kulczyński

Liga Europejska. Bez emocji i goli we Wrocławiu

Śląsk Wrocław, po mało emocjonującym widowisku, bezbramkowo zremisował przed własną publicznością z IFK Goeteborg w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Tak więc przed rewanżem w nieco lepszej sytuacji znajdują się wicemistrzowie Szwecji.


Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego przystąpili do spotkania w dobrych nastrojach. Po wyeliminowaniu w poprzedniej rundzie – w niezłym stylu  – słoweńskie NK Celje (1:0, 3:1) wszyscy we Wrocławiu z optymizmem wyczekiwali dzisiejszego starcia. Za rywala Śląsk miał jednak szwedzki IFK Goeteborg, który w bieżącym sezonie nie ma sobie równych na krajowym podwórku. Drużyna prowadzona przez Joergena Lennartssona w piętnastu dotychczas rozegranych kolejkach bowiem poniosła zaledwie jedną porażkę i na półmetku rozgrywek, z przewagą trzech oczek nad IF Elfsborgiem oraz IFK Norrkoping, pewnie przewodzi ligowej stawce.

Mikael Boman  Mariusz PawelecPierwsza część meczu nie przyniosła większych emocji. Zarówno gospodarze, jak i goście mocniej postawili na obronę, nastawiając się przede wszystkim na grę z kontry, ale przy odrobinie szczęścia mogli zapisać na swoim koncie po bramce. Najpierw do siatki, już w 2. minucie pojedynku, mógł trafić Lasse Vibe, lecz futbolówkę po jego strzale w świetnym stylu sparował Mariusz Pawełek. W odpowiedzi  – w 22. minucie – swojej szansy szukał Jacek Kiełb, który po dośrodkowaniu od Petera Grajciara główkował wprost w jednego z defensorów rywali. W kolejnej fazie oba zespoły miały jeszcze większe trudności z wypracowaniem sobie dogodnych okazji do objęcia prowadzenia, co spowodowało, że do przerwy kibice zgromadzeni na stadionie we Wrocławiu nie zobaczyli goli.

Gustav Svensson Sebastian Eriksson Jacek Kie³bW drugiej połowie lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni, którzy z większą łatwością dochodzili do sytuacji strzeleckich. Szczęścia pod bramką wrocławian szukali Martin Smedberg-Dalence oraz Jakob Ankersen, jednak obaj mieli wyraźnie źle nastawione celowniki. Śląsk długo nie potrafił przełamać niemal bezbłędnie spisującej się defensywy rywali, a pierwszą groźniejszą akcję przeprowadził dopiero w 72. minucie. Wówczas Johna Alvbage do interwencji zmusił Robert Pich. Golkiper wicemistrzów Szwecji nie dał się również zaskoczyć po mocnym strzale Petera Grajciara z dystansu w doliczonym czasie gry. Chwilę wcześniej, po przeciwnej stronie boiska, nieznacznie chybił z kolei Mattias Bjarsmyr. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i o awansie zadecyduje rewanż, który zostanie rozegrany za tydzień w Szwecji.

***

Śląsk Wrocław IFK Goeteborg 0:0

Śląsk: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba – Adam Kokoszka (60’ Marcel Gecov), Tom Hateley (68’ Kamil Biliński) – Tomasz Hołota,  Peter Grajciar, Robert Pich – Jacek Kiełb (79’ Flavio Paixao)

IFK: John Alvbage – Emil Salomonsson, Mattias Bjarsmyr, Thomas Rogne (87’ Hjalmar Jonsson), Haitam Aleesami – Martin Smedberg-Dalence (80’ Soren Rieks), Gustav Svensson, Sebastian Eriksson, Jakob Ankersen – Mikael Boman (80’ Gustav Engvall), Lasse Vibe

Żółta kartka: Jacek Kiełb (Śląsk)

Sport.RIRM

drukuj