fot. PAP

Lech gromi przy Bułgarskiej

Lech Poznań, prowadzony przez nowego trenera Macieja Skorżę, rozbił u siebie GKS Bełchatów aż 5:0. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Fin Kasper Hamalainen, który zdobył dwie bramki i zanotował asystę.

Lech już w 18. minucie rozpoczął demontaż defensywy bełchatowian. Hamalainen wykorzystał zamieszanie w polu karnym przyjezdnych i wepchnął piłkę do bramki. Goście protestowali, wydawało się, że piłkę z linii wybił Arkadiusz Malarz, ale zdaniem sędziego przed interwencją futbolówka całym obwodem przekroczyła linie bramkową. Piłkarze trenera Skorży raz po raz tworzyli kolejne sytuacje. Strzelali Szymon Pawłowski, Barry Douglas i Gergo Lovrencsics, ale świetnie w bramce spisywał się Malarz. Zawodnicy z Bełchatowa bez kompleksów kontrowali przeciwnika, ale Kolejorz dobrze radził sobie również w obronie. Do pierwszej połowy sędzia Tomasz Musiał doliczył aż 9. minut. To ze względu na oprawę, którą przygotowali fani poznańskiej drużyny. W doliczonym czasie gry trwało ostrzeliwanie bramki przyjezdnych, jednak cały czas świetną formą wykazywał się Arkadiusz Malarz.

Obniżka jego dyspozycji miała miejsce zaraz po gwizdku rozpoczynającym drugą część spotkania. W 51. minucie Douglas wrzucił w pole karne piłkę. Golkiper bełchatowian próbował ją wybić, ale zrobił to tak niefortunnie, że wbił ją do własnej bramki. Dziesięć minut później mogło być 3:0, jednak piłkę z linii bramkowej po strzale Darko Jevticia wybił Paweł Baranowski. Odpowiedź podopiecznych Kamila Kieresia mogła być natychmiastowa, ale przytomną interwencją w bramce Lecha wykazał się Maciej Gostomski.  Kolejorz wciąż atakował i i swoją przewagę udokumentował kolejnym golem. W roli głównej znów wystąpił Kasper Hamalainen. Pomocnik technicznym strzałem zmusił Malarza do tego, aby trzeci raz wyciągał piłkę z siatki. Lech nie rezygnował i widać było finezje w ich grze. Dziewięć minut przed końcem Lovrencsics skierował piłkę do siatki. Reżyserem tej bramki był nie kto inny jak Kasper Hamalainen. Przyjezdni grali słabo i wyczekiwali już końcowego gwizdka kiedy to z 15. metrów celnie przymierzył Darko Jevtić, kończąc kanonadę przy Bułgarskiej.

Lech Poznań – PGE GKS Bełchatów 5:0

Kasper Hamalainen 18’ 71’ Arkadiusz Malarz 51’ (sam.) Gergo Lovrencsics 81’ Darko Jevtić 87’

Lech Poznań: Maciej Gostomski – Tomasz Kędziora, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Barry Douglas, Łukasz Trałka (46′ Szymon Drewniak), Karol Linetty (63′ Dariusz Formella), Gergo Lovrencsics, Darko Jevtić, Szymon Pawłowski (80′ Muhamed Keita), Kasper Hamalainen

PGE GKS Bełchatów: Arkadiusz Malarz – Adrian Basta, Paweł Baranowski, Błażej Telichowski, Adam Mójta, Szymon Sawala (59′ Kamil Poźniak), Grzegorz Baran, Łukasz Wroński (59′ Andreja Prokić), Paweł Komołow (74′ Bartłomiej Bartosiak), Michał Mak, Bartosz Ślusarski

Tabela [T-Mobile Ekstraklasa]

Sport/RIRM

drukuj