fot. PAP/Grzegorz Momot

K. Stoch: Jest ogromna radość, poziom konkursu był bardzo wysoki

„Miałem przed sobą dosyć trudne zadanie, ponieważ poziom konkursu był bardzo wysoki. Belka startowa była ustawiona zaskakująco nisko, jeszcze tak nisko nie jeździliśmy tutaj nigdy” – podkreślił Kamil Stoch po zwycięskim dla niego sobotnim konkursie Pucharu Świata w Wiśle.


Nowy lider Pucharu Świata nie krył zadowolenia z dzisiejszego wyniku. Skoki o długości 133 i 124 metrów zagwarantowały mu 16.3 pkt. przewagi nad drugim w zawodach Austriakiem Stefanem Kraftem.

Jest bardzo dużo pozytywnych emocji. Przede wszystkim jest ogromna radość, po pierwsze z pracy, którą dzisiaj wykonałem. Miałem przed sobą dosyć trudne zadanie, ponieważ poziom konkursu był bardzo wysoki, belka startowa była ustawiona zaskakująco nisko, jeszcze tak nisko nie jeździliśmy tutaj nigdy. Do tego te warunki się co chwilę zmieniały i trzeba było oddać dwa, trzy – włącznie z tym próbnym – dobre skoki. Ja to wykonałem i tym bardziej cieszę się, że mogłem później unieść ręce i uśmiechać się do kibiców, którzy tak licznie się tutaj zgromadzili – mówił dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi.

Jak tłumaczył, jego pierwszy skok nie należał do najbardziej udanych. W trakcie zawodów towarzyszyła mu myśl, że są elementy, które w dalszym ciągu można poprawić. To udało się zrobić w drugiej serii, kiedy Kamil Stoch wylądował siedem metrów dalej od swojego najgroźniejszego konkurenta – Stefana Krafta. Plan na jutro jest podobny: oddawać najlepsze skoki, na jakie będzie mnie stać – przekonuje zwycięzca sobotnich zawodów w Wiśle.

Po prostu dalej będę robił swoją pracę, a przy tym dobrze się bawił, ponieważ uwielbiam skakać na nartach, uwielbiam skakać przed własną publicznością, nie moją, ale polską. Uważam, że mamy najlepszą publiczność na świecie, najlepszą atmosferę, będę po prostu się tylko cieszył – podkreśli zawodnik.

Zwycięzca 65. Turnieju Czterech Skoczni wciąż zmaga się z bólem w kolanie, który daje o sobie znać od rywalizacji w Lillehammer.

Czuję się dobrze. Ten ból jeszcze minimalnie odczuwam, zwłaszcza teraz, kiedy stoję dosyć długo, natomiast dzisiaj na szczęście przy skokach nie odczułem żadnych dolegliwości. Nic nie przeszkadzało mi w tym, żeby wykonywać swoją pracę, żeby oddawać normalne skoki, dlatego mam nadzieję, że przez jakiś czas będzie się to utrzymywać. To jest uraz, który będzie jeszcze chwilę mi doskwierał, on jest po prostu taki przewlekły, nie ma teraz czasu, żeby się dokładnie zagoił – zauważył Kamil Stoch.

Jak przekonuje, prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata daje mu wiele satysfakcji. Poziom rywalizacji jest naprawdę bardzo wysoki, najwyższy, w jakim miałem okazję startować – tłumaczył.

Jest bardzo wielu zawodników skaczących na najwyższym poziomie, którzy są bardzo blisko siebie i tak naprawdę wystarczy trochę więcej szczęścia, lepsza dyspozycja i tabela może się po prostu odwracać, zawodnicy mogą się rotować między sobą – dodał dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi.

Kolejny konkurs na skoczni im. Adama Małysza odbędzie się jutro. W przypadku zwycięstwa, Kamil Stoch będzie pierwszym zawodnikiem, który dwukrotnie triumfował podczas rywalizacji w Wiśle.

Sport.RIRM

drukuj