P. Żyła: Kamil jest w mega gazie
„Teraz jest Kamil, potem długo, długo nic, a potem walczymy o drugie” – podkreślił Piotr Żyła po sobotnim konkursie indywidualnym na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince. Polak zajął siódme miejsce, do podium zabrakło 3,1 pkt.
Skoki o długości 126,5 i 120 m dały Piotrowi Żyle łączną notę 246 pkt. To o 3,1 pkt. mniej od rezultatu trzeciego w sobotnim konkursie Andreasa Wellingera. Podium było w moim zasięgu – przekonuje drugi zawodnik 65. Turnieju Czterech Skoczni.
– Potrzeba było tylko trochę szczęścia, czego dzisiaj zabrakło – mówi 7. skoczek pierwszego konkursu w Wiśle.
Polak nie krył zadowolenia z równych skoków i wysokiej pozycji.
– Można powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony ze skoków. Skoki były bardzo dobre. Siódme miejsce to światowa czołówka, pierwsza dziesiątka. Wskakiwać do pierwszej dziesiątki jest naprawdę bardzo fajnie i po raz kolejny mi się to udało – tłumaczył Piotr Żyła.
Po wyczerpującym konkursie na zawodnika czeka chwila odpoczynku. Najpierw regeneracja, a potem walczymy dalej – przekonuje Polak, który odniósł się także do zwycięskiej formy Kamila Stocha.
– Kamil jest w mega gazie, jest w ogromnej formie. Można powiedzieć, że teraz jest Kamil, potem długo, długo nic, a potem walczymy o drugie – podkreślił.
Początek niedzielnej rywalizacji o godz. 16.00.
Sport.RIRM
