fot. PAP/Adam Warżawa

IO w Rio 2016. Przegrana batalia z Amerykanami, półfinał nie dla Polaków

Nie tak miała wyglądać olimpijska przygoda polskich siatkarzy. Podopieczni Stephane’a Antigi przegrali z Amerykanami 0:3 (23:25, 22:25, 20:25) i na ćwierćfinale zakończyli swój udział w igrzyskach w Rio de Janeiro.


Wygrać i przejść do historii – taki cel przyświecał biało-czerwonym przystępującym do pojedynku ze Stanami Zjednoczonymi. Po raz ostatni polscy siatkarze awans do strefy medalowej igrzysk olimpijskich uzyskali w 1980 roku, a w XXI wieku wszystkie swoje zmagania na najważniejszej imprezie sportowej czterolecia kończyli w ćwierćfinale. Teraz miało być inaczej. Dobra forma w fazie grupowej, którą podopieczni Stephane’a Antigi zakończyli z zaledwie jedną porażką na koncie (2:3 z Rosją), wlała w serca kibiców znad Wisły wiele optymizmu i pozwalała mieć nadzieję na przełamanie niekorzystnej serii.

I set

Początek premierowej odsłony spotkania przyniósł wyrównaną walkę po obu stronach siatki. Jako pierwsi dwupunktową przewagę wypracowali sobie Polacy po źle rozegranej piłce przez Micaha Christensona, ale chwilę później na tablicy świetlnej Mateusz Mika Aron Russel David Lee Micah Christensonwidniał już remis, gdy asem serwisowym popisał się Matthew Anderson (4:4). Od tego momentu na nieznacznym prowadzeniu utrzymywali się Amerykanie. Mimo wysokiej skuteczności w pierwszej akcji, biało-czerwonym niezwykle trudno było zaskoczyć rywali przy własnej zagrywce (11:13). Prawdziwe problemy zaczęły się jednak w drugiej fazie seta. Wówczas, dzięki udanemu blokowi na Mateuszu Mice, zawodnicy Johna Sparewa odskoczyli na trzy oczka dystansu (18:21). Końcówka nie przyniosła zmiany obrazu gry. Podopieczni Stephane’a Antigi, choć odrobili część strat – głównie za sprawą dobrej postawy Grzegorza Łomacza zza linii dziewiątego metra, przegrali inauguracyjną partię 23:25.

II set

Kolejny set rozpoczął się obiecująco dla naszej drużyny. Skuteczna kontra Bartosza Kurka oraz potrójny blok na jednym Micha³ Kubiak Mateusz Bieniek Aron Russelz Amerykanów sprawiły bowiem, że o czas dla swojego zespołu poprosił John Sparew (8:4). Krótka przerwa nie wybiła jednak z rytmu mistrzów świata, którzy po autowym zbiciu Aarona Russella powiększyli przewagę do pięciu punktów (16:11). Wówczas jednak nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Seria mocnych zagrywek Taylora Sandera pozwoliła Jankesom nie tylko doprowadzić do remisu, ale również wyjść na minimalne prowadzenie (19:20). Biało-czerwonych dopadła wyraźna niemoc w ofensywie, a dodatkowo kiepskie przyjęcie tylko pogarszało sytuację. W efekcie – po dotknięciu siatki przez Michała Kubiaka – druga odsłona meczu należała siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych (22:25).

III set

Trzecia partia, jak się później okazało ostatnia, od początku przebiegała pod wyraźne dyktando Amerykanów. Od stanu 3:3 nasi rywale zaczęli stopniowo uciekać Polakom, którzy fatalną momentami dyspozycją w polu serwisowym oraz Bartosz Kurek Mateusz Bieniek Karol K³os Mateusz Mikalicznymi błędami w ataku sprawiali wrażenie pogodzonych z porażką. Kiedy na prawym skrzydle Bartosz Kurek uderzył w aut, sytuacja mistrzów świata była już bardzo trudna (9:14). Nie pomagały przerwy na żądanie trenera Stephane’a Antigi i wejście na parkiet Dawida Konarskiego. Jankesi prezentowali się koncertowo w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Po kolejnym ich udanym zagraniu, tym razem w wykonaniu Taylora Sandera, byli o krok od wygranej w całym spotkaniu (13:19). Tak też się stało. Skuteczna kontra Aarona Russella pozwoliła Amerykanom zakończyć spotkanie w trzech setach (20:25).

Tym samym biało-czerwoni po raz czwarty z rzędu zakończyli zmagania w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich. Brak medalu, który był celem aktualnych mistrzów świata, stawia pod znakiem zapytania dalsze losy Stephane’a Antigi na stanowisku selekcjonera polskiego zespołu.

***

Polska USA 0:3
(23:25, 22:25, 20:25)

Polska: Bartosz Kurek (11), Grzegorz Łomacz (1), Mateusz Bieniek (6), Michał Kubiak (9), Piotr Nowakowski (2), Mateusz Mika (7), Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski (1), Fabian Drzyzga, Karol Kłos (3) i Rafał Buszek (2)

USA: Matthew Anderson (11), Micah Christenson (2), Maxwell Holt (7), Aaron Russell (15), David Lee (4), Taylor Sander (11), Erik Shoji (libero)

Sport.RIRM

drukuj