fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

I. Djurdjević: Mogliśmy wygrać ten mecz 3:0 i wyżej

Zaczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, byliśmy skoncentrowani. Wiedzieliśmy, że rywal będzie wycofany i będzie grał z kontry. Kiedy prowadzi się 2:0, zaczyna się trochę lekceważyć rywali, zawodnicy zaczynają wymyślać niepotrzebne rzeczy – powiedział po meczu z Gandzasarem Kapan trener Lecha Poznań Ivan Djurdjević.


Lech bardzo szybko, bo już po kwadransie, zyskał dwubramkowe prowadzenie. Od tamtej pory spuścił jednak z tonu i pozwolił na nieco więcej rywalowi.

– Zaczęliśmy ten bardzo dobrze, byliśmy skoncentrowani. Wiedzieliśmy, że rywal będzie wycofany i będzie grał z kontry. Kiedy prowadzi się 2:0 zaczyna się trochę lekceważyć rywali, zawodnicy zaczynają wymyślać niepotrzebne rzeczy. Przeciwnicy próbowali to wykorzystać. Mogliśmy wygrać ten mecz spokojnie 3:0 i wyżej, ale mogliśmy też stracić gola – podkreślił szkoleniowiec Kolejorza.

Test zdało dzisiaj nowe ustawienie z trójką stoperów, w którym można pokazać znacznie więcej walorów ofensywnych.

– Dzisiaj zaczęliśmy grać z trzema obrońcami. Szybko strzeliliśmy dwa gole. Gytkjaer gra lepiej, gdy ma obok siebie drugiego napastnika. Kontrataki były spowodowane nie tylko grą rywala, ale też naszymi błędami – złym ustawieniem i dziecinnymi stratami – zaznaczył.

Niewykorzystanych szans swojej drużyny żałował również Ashot Berseghyan. Był jednak zadowolony z postawy swoich piłkarzy.

– Myślę, że dorównywaliśmy Lechowi pod względem przygotowania fizycznego. Wiedzieliśmy, jak Lech będzie grał, analizowaliśmy jego grę. Wiedzieliśmy, że ma w swoim składzie kreatywnych zawodników i to się dzisiaj potwierdziło. Naszym pomysłem była gra z kontry. Mieliśmy takie okazje zanim jeszcze Lech wyszedł na prowadzenie – powiedział.

Rewanż odbędzie się 19 lipca o godzinie 17:00 w Erywaniu.

Sport.RIRM

drukuj